10 lipca 2016

3 tygodnie, 8 krajów, żadnego bagażu...



Clara Bensen No baggage
Grecja

Egzamin na kierunku politologii. Zdenerwowana studentka wchodzi do pokoju, gdzie poważny profesor od razu przystępuje do zadawania pytań.
 - Proszę mi powiedzieć, kto jest w tej chwili prezydentem Polski?
- Eee… nie wiem.
 - ?? Hmm… A kim jest Jarosław Kaczyński?
 - Eee… nie wiem, nigdy nie słyszałam.
 - Ok.   – profesor stara się dać studentce kolejną szansę – A może w takim razie Antoni Macierewicz? Zbigniew Ziobro? Beata Szydło?
 - Nie mam pojęcie. Nigdy nie słyszałam o tych ludziach.
 - To skąd pani jest?
 - Z Bieszczad….
 - Hmm.. no ok. Trója.
Studentka wyszła pokoju a profesor stanął w oknie, popatrzył nostalgicznie w dal i szepnął do siebie:
„K…, a może by tak rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady?”

Tę anegdotkę zna pewnie większość z Was, to dowcip z baaardzo długą brodą. Wykorzystałam tu najgorętsze obecnie politycznie nazwiska, ale w zależności od upodobań można sobie podstawić dowolne. Bo ja dziś zupełnie nie o polityce. Dziś będzie o dwojgu takich, co rzucili wszystko i wyjechali.

Clara Bensen No baggageBez bagażu - Clara Bensen


Wydawnictwo:  Czarna Owca

Tłumaczenie:    Anna Krochmal

Liczba Stron:    304

Kategoria:         Powieść obyczajowa, podróżnicze

 








Jakiś czas temu pisałam o wyprawie Tadeusza Perkitnego i Leona Mroczkiewicza, którzy bez pieniędzy i z niewielkim bagażem wyruszyli w podróż dookoła świata. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z recenzją tej książki, zapraszam tu. Podróż dwóch panów trwała kilka lat i obfitowała w niezwykłe przygody.

Prawie sto lat później dwójka Amerykanów również wybiera się w podróż – nie zabierają ze sobą nic, oprócz pieniędzy, telefonu, jednej pary bielizny na zmianę. Jednak w XXI wieku zdobywanie świata wygląda zupełnie inaczej niż w dwudziestoleciu międzywojennym.  Dzięki samolotom, świat zdecydowanie się zmniejszył a Internet pomaga w rozwiązaniu właściwie wszystkich problemów.

Bez Bagażu
Chorwacja

Clara i Jeff poznali się przez Internet. Znali się krótko, kiedy on namówił ją, by wyruszyła z nim w podróż – krótką, bo trwającą zaledwie trzy tygodnie i nie szczególnie egzotyczną, bo po prostu po Europie (chociaż dla mieszkańców Nowego Kontynentu nasza część półkuli jawi się jako coś zupełnie niezwykłego). Było tylko jedno „ale” – nie zabierają ze sobą żadnego bagażu. Wszystko co mieli, musiało się zmieścić w kieszeniach lub malutkiej torebce. Pakowanie zajęło im nie więcej niż kilka minut (zresztą możecie zobaczyć to na poniższym video). 





Pierwszy raz miałam okazję czytać relację z wojaży po miejscach, które sama już widziałam. Zazwyczaj wybieram literaturę o krajach, do których dopiero zamierzam się wybrać, lub wręcz takich, które pewnie na zawsze pozostaną poza moim zasięgiem. Ciekawe wrażenie, konfrontować swoje spostrzeżenia z kimś, wychowanym w zupełnie innej kulturze.


Jednak opowieści o kolejnych miejscach i poznanych osobach to tylko połowa tej powieści. Drugą część stanowi wędrówka przez gęstwinę synaps autorki, która jak typowa introwertyczka, ma bardzo bogate życie wewnętrzne i wiele przemyśleń. Wydaje mi się, że autorka traktuje tę książkę jako rodzaj terapii po przebytej depresji. Szczerze i otwarcie opowiada o swojej chorobie, lekach, wizytach u lekarzy, psychologów, psychiatrów, psychoanalityków.

Clara Bensen  No baggage
Bośnia


Snuje jednak opowieść w taki sposób, że nie czujemy się zażenowani odzieraniem jej z resztek prywatności. Raczej odczytuję jej zwierzenia jako światełko w tunelu dla osób, które mają teraz poczucie totalnej pustki.

Ujęła mnie jej opowieść o marzeniach:

„Tak, musimy mieć wielkie marzenia i skryte pragnienia, ale powinny one pozostać lekkie. Podążajmy za nimi w zręczny sposób. Adaptujmy się i zmieniajmy kurs, gdy życie ciska w naszą stronę najróżniejsze niespodzianki. Będą takie chwile, gdy będziemy musieli porzucić dawne marzenia i zacząć snuć nowe. Na każdy okres rozkwitu, działań i objawień mogą przypadać okresy suszy, które popychają nas na pustynię i sprawiają, że tracimy poczucie kierunku. Podobnie jak w przyrodzie, te cykle są czymś naturalnym, a nawet koniecznym”


Clara Bensen No baggage
Budapeszt


Fajna, bezpretensjonalna opowieść o podróży, rodzącej się miłości i o tym, że życie może być niezwykłą przygodą, jeżeli tylko mamy trochę odwagi, by żyć pod prąd. To również recepta dla wszystkich, którzy chcieliby podróżować, ale wciąż szukają wymówek (nie mam urlopu, nie mam pieniędzy, nie mam… [tu wstaw swoją wymówkę]). Okazuje się, że chcieć to móc. To jak? Ktoś chętny by podjąć wyzwanie? Mnie kusi…


Za możliwość zapoznania się z lekturą dziękują wydawnictwu Czarna Owca. 
Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Clary Bensen, którą możecie odwiedzić tu.


Bez bagażu [Clara Bensen]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz