19 września 2017

Zagadka pochodzenia - hit czy kit?

Gen Atlantydzki

Kiedy robiłam ranking 100 książek, które trzeba przeczytać, niespodziewanie na pierwszym miejscu pojawił się… „Władca Pierścieni”.  Dlaczego? Myślę, że ze względu na rozmach, wpływ na kulturę (niezliczona liczba memów, których nie zrozumie ten, kto nie zna książki ani filmu) oraz przede wszystkim na precyzyjnie zbudowany świat – język Elfów czy Krasnoludów, ich zwyczaje, opis społeczeństwa.

To chyba jedna z największych zalet trylogii – w kilku książkach autor ma możliwość zbudowania pełniejszego obrazu świata, który kreuje. Dzisiaj jednak nie będzie o Tolkienie, ale o innej trylogii, której autor  - A.G. Ridle – również stworzył  niezwykły świat. „Zagadka pochodzenia” to gratka dla fanów science fiction, książek sensacyjnych i thrillerów medycznych.

Gen Atlantydzki


„Zagadka pochodzenia” A.G. Riddle’a to trzy książki: „Gen atlantydzki”, „Atlantydzka zaraza” i wreszcie „Atlantydzki świat”. Choć są ze sobą ściśle powiązane, każda z nich jest w trochę innym klimacie.

Skąd pochodzimy? Dlaczego akurat nasz gatunek spośród wszystkich rozwinął się tak, aby zawładnąć całą planetą? Co takiego ma w sobie człowiek, czego nie mają inne gatunki zwierząt? A.G. Riddle opowie Ci fascynującą historię odpowiadającą na to pytanie.

Część pierwsza trylogii to typowy thriller sensacyjny – szybka akcja, mnogość wątków i bohaterów. Czego tu nie ma? Zaginiona Atlantyda, porwane dzieci, historia Noego i potopu, spiskowa teoria dotycząca 11. września i do tego tajemniczy gen. Wybuchowa mieszanka Dana Browna, Szklanej Pułapki i Mody na Sukces. Ale czyta się szybko a każdy kolejny rozdział tylko zwiększa pragnienie, żeby dowiedzieć się, co dalej.

Gen Atlantydzki

Część druga to dużo więcej scence fiction a także opisów walki, choć nie brakuje również wątki stricte kryminalnego – wśród grupy pięciu głównych bohaterów znajduje się zdrajca – kto nim jest? To dla mnie najciekawszy motyw w tej części trylogii. Natomiast ostatnia książka to swego rodzaju podsumowanie, zamknięcie cyklu i wyjaśnienie genezy wszystkich wydarzeń opisanych w poprzednich tomach. A początek sięga milionów lat wstecz…

Podsumowując – gniot to czy raczej ciekawa lektura? Książka, a raczej audiobook, bo w tej formie miałam okazję poznać „Zagadkę pochodzenia”, właściwie sama wpadła mi w ręce. Na półce w księgarni raczej nie zwróciłabym na nią uwagi… i straciłabym na tym. Dlaczego?

Gen Atlantydzki

Bo moim zdaniem A.G. Riddle ma  w przyszłości szansę zostać pisarzem na miarę wspomnianego na początku Tolkiena. To jego pierwsze powieści – mają kilka mankamentów, momentami wzbudzają uśmiech politowania, ale mimo wszystko trzymają w napięciu od pierwszego do ostatniego rozdziału a moc wyobraźni autora jest warta poświecenia czasu na lekturę.


Trzymam kciuki za tego pana i z pewnością sięgnę po kolejne jego książki – w Polsce ukazała się jeszcze jedna – Lot 305. A może ktoś z Was ją czytał? Polecacie? 

Zobacz, czy są to książki dla Ciebie:

Gen atlantydzki:

Gen atlantydzki [A.G. Riddle]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Atlantydzka zaraza:

Atlantydzka zaraza [A. G. Riddle]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Atlantydzki świat:

Świat Atlantydzki [A. G. Riddle]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE



A.G. Riddle"Zagadka Pochodzenia" A.G. Riddle


Wydawnictwo:  jaguar

Tłumaczenie:  Zuzanna Byczek

Kategoria:        fantastyka, science fiction







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz