23 stycznia 2018

Z dzieckiem w podróży - podsumowanie trzech lat wędrówki


Równo trzy lata temu nasze życie wywróciło się o 180 stopni.  Nagle zamiast dwóch osób, koncentrujących się głównie na pracy, podróżach, spotkaniach ze znajomymi, staliśmy się rodzicami. Pewnie każdy, kto ma dziecko wie, że najtrudniejsze są początki, kiedy każde kwęknięcie wywołuje strach czy wszystko jest w porządku. Nam na szczęście trafił się naprawdę łatwy w obsłudze egzemplarz – Julek bardzo dużo spał, był spokojny. Dlatego kiedy miał 2 miesiące zdecydowaliśmy, że wyjeżdżamy na wakacje. Już wcześniej sporo podróżowaliśmy na własną rękę, bez biura podróży, więc nie baliśmy się tego wyzwania. Odpaliliśmy kramik z promocjami (o tym jak wyszukiwać tanie bilety lotnicze pisałam tu) i zdecydowaliśmy: Japonia. I tak się zaczęło. Zobacz, co jeszcze odwiedziliśmy i jak znosiło to nasze dziecko.

Kwiecień 2015 – Japonia. Julek ma 3 miesiące.



Ze wszystkich wyjazdów z dzieckiem, ten był zdecydowanie najprostszy. Japonia to idealne miejsce na podróż z niemowlakiem – jest czysto, klimat sprzyjający i nikt krzywo nie patrzy na karmienie piersią. W naszym przypadku nie przeszkadza też daleki lot – dostajemy specjalną kołyskę samolotową, w której Juju przesypia kilkanaście godzin kołysany szumem silnika.  Miłym zaskoczeniem okazuje się również fakt, że taki mały łobuz w ogóle nie cierpi na jet lag – przestawia się na nowy tryb właściwie automatycznie. Do Japonii zabieramy niewiele ubrań, bo większość miejsca w walizce zajmują nam pieluchy.

Czerwiec 2015 – Trójmiasto. Julek ma 5 miesięcy


Świetne miejsce na baaardzo długie spacery z wózkiem, wdychanie jodu i pierwsze wspólne plażowanie. Wybierając się nad morze z takim bobasem koniecznie pamiętaj o kremie ochronnym z filtrem 50. Ale nawet mimo kremu nie warto dzieciaka wystawiać zbyt długo na duże słońce.

Lipiec 2015 – Lublin, Zamość. Julek ma pół roku.


Wyruszyliśmy śladami Zygi Maciejewskiego. O naszej podróży wspomniałam trochę we wpisie: „Brud, smród i szpicle. Lublin”, który znajdziesz tu. To tutaj Julek zaczyna siadać i po raz pierwszy próbuje czegoś, co nie jest mlekiem mamy (tzn. zjadł trochę ziemniaka J )
W pobliżu odwiedzamy też Magiczne Ogrody w Janowcu. Julek wprawdzie jest jeszcze za mały aby docenić atrakcję, ale my bawimy się świetnie.

Październik 2015 – Kuba. Julek ma 9 miesięcy.


Coraz lepiej ogarniamy dalekie podróże. Lot przeszedł w miarę bezproblemowo, nie licząc ostatniego etapu powrotnego – dwugodzinny lot z Paryża do Warszawy skończyłby się straszną histerią, gdyby nie pan siedzący obok mnie, który odkrywa przed nami świat bajek i piosenek na Youtube. Histeria mija jak ręką odjął a my wiemy już, że od teraz loty będą jeszcze przyjemniejsze.

Julek jeszcze jest na piersi, ale już tylko rano i wieczorem. Dzięki temu jako jedynemu udało mu się uniknąć kłopotów żołądkowych. A może dzięki szczepionce na rotawirusy, trudno powiedzieć – radzę stosować obie rzeczy. Dodatkowo z Polski zabieramy zapas słoiczków na cały wyjazd – na szczęście nasze dziecko nie jest wybredne i zjada je najczęściej na zimno, nie musimy szukać miejsc, gdzie ktoś by nam je odgrzał. A dodatkowo próbuje awokado, arbuzy, banany…

O ile w Japonii bardzo dużo podróżowaliśmy transportem publicznym, o tyle na Kubie mamy własne auto. Idealnie dla dziewięciomiesięcznego dziecka, które chętnie ucina sobie drzemki w czasie dłuższych przejazdów.

W walizce wciąż więcej pieluch niż ubrać. 

Więcej o tym, co warto zobaczyć w kraju Fidela Castro przeczytasz tu.

Luty 2016 – Meksyk. Julek ma rok.


Najtrudniejsza podróż w całej naszej podróżniczej „karierze”. Przez 11 godzin lotu (lot bezpośredni) mały śpi może ze 40 minut. I nie chodzi o to, że płacze, bo w sumie jest nawet grzeczny. Po prostu jeżeli masz zabawiać roczne dziecko przez 11 godzin bez przerwy, nawet na zmianę z mężem, to naprawdę możesz dostać kręćka. Na szczęście mamy fantastycznych współpasażerów (sami Polacy), którzy są bardzo przyjaźnie nastawieni. Powrót już przebiega o wiele spokojniej.

Roczny Julek już je mleko modyfikowane i słoiczki (tak, zazwyczaj na zimno). I jeszcze owoce, które przy okazji wpadną mu w rękę. Wciąż jeszcze nie chodzi samodzielnie, więc nie jest trudno go upilnować. Bajeczne wakacje. A pozycje obowiązkowe do zaliczenia w tym miejscu znajdziesz tu.

Maj 2016 – Sierpc, Płock. Julek ma rok i 4 miesiące.



W Sierpcu, 26 maja, czyli w Dzień Matki – wielkie wydarzenie. Julek stawia swoje pierwsze poważne samodzielne kroki. I oczywiście natychmiast chce na zawsze zrezygnować z wózka, więc tego dnia chodzimy bardzo, bardzo powoli.

Sierpc to skansen w okolicach Łodzi, który naprawdę warto zwiedzić. Kto o nim nie słyszał, może przeczytać na blogu więcej  - tutaj.

Sierpień 2016 – Toruń. Julek ma rok i 7 miesięcy.



Zaczynają się pierwsze schody – to znaczy okazuje się, że nasz syn ma własną wolę. My chcemy iść tam, on woli pooglądać kamyczki na chodniku albo iść w zupełnie przeciwnym kierunku. Ale i  tak jest fajnie.

Wrzesień 2016 – Mikrokosmos, Park edukacyjno-rozrywkowy koło Tomaszowa Mazowieckiego.  Julek ma rok i 8 miesięcy.


Robale i wirusy w powiększeniu. Dla mnie obrzydliwe, ale Julkowi podoba się bardzo. A na końcu naprawdę wypasiony plac zabaw.

Październik 2016 – Sycylia. Julek ma rok i 9 miesięcy.


Krótki, bezproblemowy lot. Ale na miejscu już nie jest tak łatwo – to co zaczęło objawiać się w Toruniu, czyli upodobania naszego dziecka do samotnych spacerów i podziwiania każdej dziury w chodniku, tutaj trochę daje nam się we znaki. Ale po prostu zmieniamy nastawienie – zwiedzamy powoli i bardzo uważnie. Kiedy mały daje się namówić na przejażdżkę w wózku – wtedy przyspieszamy.

Tak naprawdę i tak udało nam się nie tylko zwiedzić bardzo dużo, ale także wejść z nim na rękach na Etnę. Cały wyjazd opisałam dokładnie tu.

We Włoszech Julek nie je już słoiczków. Szamie kanapki, owoce a także swoje pierwsze w życiu frutti di mare w postaci ośmiornicy. Od razu wpada po uszy i już wiemy, że będzie małym foodie.


Kwiecień 2017 – Wrocław. Julek ma 2 lata i 3 miesiące.



Wracamy do podróżowania po długiej przerwie.  Pierwsza świadoma wizyta w Zoo i zachwyt nad manatami. Odkrywamy też uroki nosidełka dla starszaków. To ćwiczenie przed dużo dalszą wyprawą…

Maj 2017 – Zachodnie Wybrzeże USA. Julek ma 2 lata i 4 miesiące.


Podróż samolotem to już fraszka – Julek ma już własne miejsce, więc nie musimy się razem gnieść. Czas zajmuje sobie czytaniem książeczek, oglądaniem bajek lub grą na tablecie. Zwiedza też samolot – zwłaszcza fascynuje go toaleta, którą odwiedza ponad 30 razy…

Sam wyjazd, zwłaszcza pierwsza część, kiedy dużo i długo jeździliśmy autem, jest dość męcząca. Julek nie chce już spać, bajki ściągnięte na komórce wystarczają na maksymalnie 30 minut, a tablet skradziono nam drugiego dnia pobytu (nota bene razem z paszportami).

Kiedy jeździsz z dwulatkiem w długie podróże samochodem, bardzo przydaje się nocnik turystyczny. Jest składany i może służyć zarówno jako nocnik jak i nakładka na sedes. Ze wszystkich rzeczy skradzionych nam z auta na tym wyjeździe, tę stratę odczuliśmy najbardziej.

Mimo niewielkich niedogodności sam wyjazd uważamy za bardzo udany. Julek zachwyca się Universal Studio, wcina hamburgery i steki oraz steruje Queen Mary. A my… pod koniec wyjazdu orientujemy się, że już wkrótce będziemy podróżować we czwórkę. Jeżeli jesteś ciekaw, co zwiedziliśmy podczas tej podróży, obszerną relację znajdziesz tutaj i tutaj.

I to był koniec naszych podróży w 2017 roku. Planowaliśmy jeszcze dwie – do Kazachstanu i do Szwajcarii, ale musieliśmy je z różnych względów odwołać. Wiem, że jest wiele osób przeciwnych podróżowaniu z dzieckiem – nie namawiam Was, nic na siłę. Jeżeli jednak chcesz wyjeżdżać, ale się boisz – tym wpisem chcę Cię zapewnić, że nie ma czego, nawet jeśli dziecko, tak jak nasz Julek, wymaga stałej opieki lekarskiej.


O czym pamiętać podróżując z niemowlakiem?

  • W Polsce i w ogóle w większości krajów na świecie, jeżeli podróżujesz z niemowlakiem, przysługuje Ci pierwszeństwo w kolejkach. Bez względu na to, w jakiej klasie masz bilet – śmiało kieruj się do obsługi klasy biznes. Możesz też jako pierwszy wejść na pokład samolotu, choć niektórzy nie chcą czekać aż inni pasażerowie się zejdą i wolą zająć swoje miejsca na samym końcu, aby jak najkrócej dziecko czekało na odlot. Pierwszeństwo nie obowiązuje np. w USA – tam musisz zawsze odstać swoje w kolejce.
  • Wiele linii lotniczych ma darmowe bilety dla dzieci do 2 lat, ale nie jest to regułą.
  • Podczas długich lotów zazwyczaj w samolocie dostaniesz specjalną kołyskę dla dziecka. Na krótszych trasach – musisz trzymać je na kolanach przypięte do siebie specjalnym pasem.
  • Zazwyczaj linie lotnicze pozwalają na przewóz wózka lub fotelika samochodowego dla dziecka do dwóch lat za darmo.  Jednak reguły te różnią się w zależności od linii lotniczych, warto dowiedzieć się tego wcześniej. My zawsze trafialiśmy tak, że jedną z tych rzeczy można było przewieźć za darmo – wybieraliśmy wówczas wózek. Jeżeli występowało gdzieś międzylądowanie, bez problemu można było odebrać wózek na lotnisku i potem nadać go ponownie.
  •  Dziecka do dwóch lat nie dotyczą restrykcje dotyczące płynów – spokojnie możesz wziąć dla malucha butelkę z wodą i przejdzie ona przez każdą kontrolę.
  • Wybierając miejsce na nocleg upewnij się, że będziesz miał zapewnione łóżeczko turystyczne – nie wszędzie są dostępne, ale tam gdzie są, dostaniesz je za darmo.

Ponieważ Julek wymaga stałej kontroli lekarza, wyruszając w podróż stosujemy kilka dodatkowych zasad, dzięki którym wyprawiając się w podróż się nie stresujemy:

  • ·       Zawsze wykupujemy ubezpieczenie. Sprawdziło się kilkukrotnie – zarówno ubezpieczenie od kradzieży jak i zdrowotne. Na szczęście Julek nigdy lekarza na wyjeździe nie potrzebował, ale ja na Sycylii na chwilę wylądowałam w szpitalu. Byliśmy wówczas ubezpieczeni w TU Europa i obsługę wspominam bardzo miło. Dosłownie chwilę po naszym zgłoszeniu dostaliśmy namiary na najbliższą placówkę medyczną. Zaoferowano nam także tłumacza, ale ostatecznie to nie okazało się konieczne. Za wizytę nie zapłaciliśmy ani grosza.

Jeżeli ubezpiecza się osobę przewlekle chorą, to musisz liczyć się z tym, że koszt będzie dużo większy. Jednak nie radzę oszukiwać przy wypełnianiu wniosku – potem możesz mieć problem z pokryciem ewentualnych kosztów przez ubezpieczyciela.
  • Jeżeli jest taka opcja, zawsze wykupujemy możliwość darmowego anulowania wyjazdu. To zazwyczaj są śmieszne kwoty a my się nie stresujemy gdyby nagle wypadła nam wizyta w szpitalu. Jeżeli nie ma takiej opcji – pamiętaj że zwrot pieniędzy należy Ci się jeżeli przewoźnik przesunie godzinę lotu o 5 godzin lub więcej (może będziesz miał szczęście). Możesz również spróbować sprzedać bilet na jednym z licznych forów podróżniczych (jeżeli masz opcję zmiany nazwiska na bilecie). Tak naprawdę jednak z większością linii lotniczych można się dogadać - jeżeli odpowiednio wcześniej powiesz im, że musisz z powodów zdrowotnych zrezygnować z podróży, przedstawiając jednocześnie wiarygodne oświadczenie lekarskie, linie lotnicze idą na rękę. Jedyną firmą, którą znam, która robiła przy tym ogromne problemy był nasz polski LOT. 
  • Przed podróżą konsultuję się ze wszystkimi specjalistami, którzy zajmują się Julkiem i upewniam się, że jego aktualny stan zdrowia pozwala na podróż (w naszym przypadku jest to czterech lekarzy).
  • Julek na stałe zażywa leki. Nigdy nie wkładam ich do walizki, zawsze mam je w bagażu podręcznym. Choć nigdy nam się nie zdarzyło, aby bagaż zaginął, wolę dmuchać na zimne. Zawsze zabieram ze sobą cały potrzebny zapas tabletek, nigdy nie liczę, że dokupię coś na miejscu.
  • Zawsze mam ze sobą dokumentację medyczną Julka a o jego stanie zdrowia umiem opowiedzieć po angielsku.
Podróże z dzieckiem nie zawsze są łatwe, na pewno są bardziej męczące niż te we dwoje lub z paczką przyjaciół. Trzeba też mieć świadomość pewnych ograniczeń – nie wyjdziesz poszaleć wieczorem na imprezie, nie wyskoczysz do lokalnego teatru itp. Ale alternatywą jest zostać w domu, a tego byśmy nie wytrzymali. A tak – zwiedziliśmy ładny kawałek świata i mamy super wspomnienia.


A co dalej? Od miesiąca jesteśmy już rodziną czteroosobową i choć póki co wędrujemy raczej po kolejnych szpitalnych oddziałach, wciąż mamy nadzieję, że niedługo uda nam się wybrać razem gdzieś dalej. Nauczyłam się przez ostatni rok, że planowanie nie ma sensu, najlepsze są spontaniczne wypady. I właśnie na taką niespodziankę od losu czekamy. Jak tylko się uda, na blogu na pewno pojawi się relacja. 
Udostępnij:

16 stycznia 2018

Książki dla miłośników serialu "House of Cards"

House of Cards

„House of Cards” to serial fenomen. Dwa Złote Globy, siedem nagród Emmy i sto nominacji do różnych nagród. Losy bezwzględnego Francisa Underwooda śledziły miliony ludzi na całym świecie. Tę świetną passę przerwała afera z Kevinem Spacey w roli głównej.

 Nagle jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się oskarżenia o molestowanie seksualne. Zanim sąd zdążył zweryfikować dowody i wydać wyrok, zrobiła to opinia publiczna. Doszło nawet do bezprecedensowego wydarzenia –Ridley Scott postanowił po nakręceniu filmu „Wszystkie pieniądze świata” usunąć Spacey ze wszystkich scen i nakręcić je na nowo. Zastąpił go Christopher Plummer.
Wydawało się, że ostracyzm społeczny wobec aktora grającego główną rolę zmusi twórców „House of Cards” do zakończenia serialu. Podjęli oni jednak inną decyzję – zmodyfikowali scenariusz i już niedługo pojawi się sezon szósty. Jednak tym razem liczyć się będzie już nie Frank, lecz jego równie bezkompromisowa i inteligenta żona – Claire.

Nie wszyscy wiedzą, że serial powstał na podstawie książek Michela Dobbsa. W wersji literackiej rzecz dzieje się w Wielkiej Brytanii a główny bohater dąży do tego, by stanąć na czele rządu. Autor, który przez kilka lat był doradcą Margaret Thatcher doskonale zna wszelkie mechanizmy, które stosuje się w polityce. Również te niezbyt czyste.

A jakie jeszcze książki oprócz Dobbsowej trylogii powinni przeczytać miłośnicy serialu aby zapełnić pustkę w oczekiwaniu na kolejny sezon? Oto moje propozycje:

Remigiusz Mróz – cykl „W kręgach władzy”


Nie bez powodu na okładce pierwszego tomu cyklu napisano, że jest to polskie „House of Cards”. Mróz rzeczywiście dał z siebie wszystko, aby pokazać bezwzględne reguły, jakimi rządzi się świat polityki. Manipulacje, korupcja, zastraszanie to tylko niektóre z elementów wykorzystanych przez autora.

Ale to nie jedyne podobieństwa do pierwowzoru. W książce pojawia się również małżeństwo, które wydaje się być wzorowane na parze: Claire-Frank. Milena i Patryk Hauerowie są zgranym tandemem walczącym o władzę. Wprawdzie ona w przeciwieństwie do żony Franka nie ma żadnych własnych ambicji, jednak jej bezwzględność i pragmatyzm są porównywalne.

Pierwsza część cyklu pt: „Wotum nieufności” to wyścig o fotel prezydencki. A w kampanii, wiadomo – wszystkie chwyty dozwolone. Czytałam z wypiekami na twarzy nie mogąc się oderwać. Druga część także jest bardzo ciekawa, choć nie trzyma w napięciu już tak bardzo. Może dlatego, że zamiast wyborów mamy tu raczej do czynienia z sejmową arytmetyką i szukaniem prawniczych kruczków aby… obalić konstytucję.

Aha, i małe ostrzeżenie – jeżeli jesteście fanami kryminałów Remigiusza Mroza, to nie znaczy, że pokochacie tę serię. Wiem to od koleżanki, która jest miłośniczką Chyłki a na te książki patrzyła krzywo. Tu naprawdę trzeba kochać te rozgrywki. Ja kocham i z niecierpliwością czekam na "Władzę absolutną", czyli trzecią część serii.

Remigiusz Mróz
"Wotum nieufności" Remigiusz Mróz

Wydawnictwo:  Filia
                                               
Liczba Stron:     624

Kategoria:          sensacja


Wotum nieufności [Remigiusz Mróz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Remigiusz Mróz"Większość bezwględna" Remigiusz Mróz

Wydawnictwo:  Filia
                                               
Liczba Stron:    496

Kategoria:          sensacja

Większość bezwzględna [Remigiusz Mróz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Krzysztof Kotowski – „Obława”


Bracia bliźniacy zaczynają rządzić krajem – jeden zostaje premierem a drugi głową państwa. Dodatkowo, pan prezydent wraz z „prawicowym oszołomem” , jak nazywa go Kotowski, decydują o likwidacji WSI… Coś ci to przypomina?
Wprawdzie autor w posłowiu zarzeka się, że jego książka to czysta fikcja literacka, jednak każdy kto choć trochę interesuje się polityką rozpozna wśród bohaterów i wydarzeń te z najczarniejszego okresu naszej polityki.
Afery z ministrem Ziobro, Andrzejem Lepperem czy posłanką Beger  stanowią jednak tylko tło do afery szpiegowskiej związanej właśnie z likwidacją Wojskowych Służb Informacyjnych. „Obława” to piąta część serii z Agentką Ultrą w roli głównej, najmocniej jednak ze wszystkich odnosząca się do współczesnych wydarzeń.


Krzysztof Kotowski"Obława" Krzysztof Kotowski

Wydawnictwo:  Cat Book
                                               
Liczba Stron:    200

Kategoria:          sensacja



Michael Dobbs - "Sześć miesięcy w 1945. Roosevelt, Stalin, Churchill, Truman. Od wojny światowej do zimnej wojny"


Od razu zaznaczam – ten Michael Dobbs  to nie ten sam od „House od cards”, tylko jego bardzo daleki krewny.  „Sześć miesięcy w 1945. Roosevelt, Stalin, Churchill, Truman. Od wojny światowej do zimnej wojny” to trzecia część „zimnowojennej trylogii”, jednak ponieważ autor opisywał wydarzenie „od tyłu”, ten tom stanowi de facto początek cyklu.

Choć to reportaż, wydarzenia które opisuje są tak sensacyjne że czyta się to niczym połączenie Cobena z Ludlumem. Sojusze, zdrady, broń masowego rażenia i śmierć jednego z głównych uczestników dramatycznych wydarzeń.

 Przeczytaj tę książkę i poznaj bliżej Stalina, Trumana, Mołotowa, Roosevelta i Churchilla. Dowiedz się, jak od kuchni przebiegało spotkanie w Jałcie i co właściwie doprowadziło do opadnięcia żelaznej kurtyny. Ta książka to opis rozgrywki politycznej w najczystszym i jednocześnie najbardziej brutalnym znaczeniu tego słowa. I świetna lekcja historii.

Sześć miesięcy w 1945
"Sześć miesięc w 1945" Michael Dobbs

Wydawnictwo:  Magnum

Tłumaczenie:     Władysław Jeżewski
                                               
Liczba Stron:     408

Kategoria:          reportaż, historia


Sześć miesięcy w 1945. Roosevelt, Stalin, Churchill i Truman. Od wojny światowej do zimnej wojny [Michael Dobbs]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Polityka interesowała mnie od kiedy pamiętam. Już jako dziecko chłonęłam wszystkie „Wiadomości”, „Panoramy” a kiedy byłam starsza i pojawił się „TVN 24”, przez długi czas leciał u mnie non stop. To zmieniło się kilka lat temu, kiedy w polityce zamiast szachowych rozgrywek, w których mimo odmiennych poglądów szanuje się przeciwnika, górę wzięła agresja i.. hmm czysta głupota.
Zauważyłam, że oglądanie kolejnych przepychanek, czytanie pełnych jadu komentarzy sprawiało, że byłam zirytowana i wkurzona, odcięłam się więc. Jasne, nadal wiem, kto jest naszym prezydentem a kto premierem, na pewno pójdę głosować, ale już nie angażuję się całym sercem.
Może dlatego tak bardzo wciągnęły mnie książki, które przytaczam powyżej – z jednej strony to jest właśnie to, co lubię – polityczne układanki, koncepcje, tajne układy. Ale na szczęście mogę je czytać nie stresując się, bo wiem, że to fikcja, która nie ma realnego przełożenia na moje życie.

Mam tylko nadzieję, że do tych lektur nie dotrą nasi rządzący. A jeżeli dotrą, to uznają je za ostrzeżenie, a nie za instrukcję obsługi. 
Udostępnij:

11 stycznia 2018

Trzy powieści kryminalne na ferie zimowe


Tak – to już ten moment. Wiem, że wśród czytelników bloga jest wielu fanów kryminałów, więc takie posty pojawiają się raz na jakiś czas, specjalnie dla Was. Dzisiaj trzy kompletnie różne książki detektywistyczne – każdy znajdzie coś dla siebie. 


Kryminał prosto z sali sądowej

Zaczyna się jak u Hitchocka – bardzo mocnym uderzeniem. A potem jest tylko lepiej. W klasie Mai Norberg dochodzi do strzelaniny. Gdy opada i do klasy wpada policja okazuje się, że masakrę przeżyła tylko ona. Czy jest odpowiedzialna za tę zbrodnię?

Książka przedstawia proces dziewczyny – argumenty prokuratora, obrońcy i przemyślenia samej nastolatki. Kawałek po kawałku poznajemy wydarzenia, które doprowadziły do tragicznego finału. A jaki będzie koniec? Winna czy nie?

Malin Persson Golito
"Ruchome piaski" Malin Persson Golito

Wydawnictwo:  Czarna Owca

Tłumaczenie:     Wojciech Łygaś
                                               
Liczba Stron:     456

Kategoria:          kryminał


Ruchome piaski [Malin Persson-Giolito]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Klasyczny kryminał cosy

„Zbrodnia nad urwiskiem”, czyli klasyczny kryminał typu cosy. Akcja dzieje się w małej irlandzkiej wiosce, gdzie Szymon Solański – detektyw amator, jego eks dziewczyna i… jego pies próbują wyśledzić mordercę Polki, która sprzątała tam w jednym z hotelików. Ograniczona liczba podejrzanych, tajemnicza historia rodzinna z przeszłości i deszczowa pogoda tworzą specyficzny klimat.

Książka jest o tyle ciekawa, że od czasu do czasu narratorem jest wspomniany wcześniej Gucio, czyli pies Solańskiego. Intryga dość prosta, język momentami infantylny, ale czyta się szybko. Polecam fanom Joanny Chmielewskiej, zwłaszcza tym w wieku szkolnym. 

Marta Matyszczak
"Zbrodnia nad urwiskiem" Marta Matyszczak

Wydawnictwo:  Wydawnictwo Dolnośląskie
                                               
Liczba Stron:     296


Kategoria:          kryminał



Zbrodnia nad urwiskiem [Marta Matyszczak]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Kryminał i dobry thriller w jednym

Młody chłopak zostaje odnaleziony w lesie z odciętą głową. Jego morderca błąka się po lesie, złapany w końcu przez policję ucieka i… również zostaje zamordowany. Kto zatem jest tu mordercą a kto ofiarą?
Sporo wątków początkowo może namieszać nam w głowie, ale kiedy już zacznie się to wszystko układać to wciąga bez reszty. Do łyknięcia w jeden, góra dwa dni. A zakończenie jest jak w dobrym thrillerze. 

Liselotte Roll
"Na kogo wypadnie, na tego śmierć" Liselotte Roll

Wydawnictwo:  Czarna Owca

Tłumaczenie:     Emilia Fabisiak
                                               
Liczba Stron:     424

Kategoria:          kryminał


Na kogo wypadnie, na tego śmierć [Liselotte Roll]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

I jak, znalazłeś coś dla siebie?

Udostępnij:

5 stycznia 2018

12 polskich książek wyróżnionych w 2017 roku

ksiązki 2017

NIKE, Paszport Polityki, Nagrody Conrada… trochę tych nagród i wyróżnień jest.  Dziś przedstawiam 12 polskich książek, które zdobyły nominacje bądź nagrody w 2017 roku. Jeżeli jeszcze ich nie znasz i zastanawiasz się co przeczytać – oto mój plan dla Ciebie na najbliższy rok. Nie rozczarujesz się.

 Styczeń – Siadamy ze znajomymi i opowiadamy anegdoty


Maciej Sieńczyk
"Wśród przyjaciół" Maciej Sieńczyk

Wydawnictwo: Czarne
                                              
Liczba Stron:    192

Kategoria:          obyczajowa



Ok, to nie jest normalna książka. Jest dziwna, wręcz surrealistyczna. Grupa ludzi  biesiaduje, opowiada historie. O czym? O wszystkim i o niczym. O zbieraniu starych plakatów, o komiksach, o kocie sąsiadki, kafkowskiej drodze przez urzędnicze męki  i o dyskopatii. A wszystko w sosie z bujnej wyobraźni. Intrygujące, choć nie dla każdego.

Książka była nominowana do Nagrody Conrada. 

Wśród przyjaciół [Maciej Sieńczyk]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Luty – Idziemy nad rzekę pokrytą lodem



Aleksandra Zielińska
"Bura i szał" Aleksandra Zielińska

Wydawnictwo: W.A.B.
                                              
Liczba Stron:    320

Kategoria:          obyczajowa



Ciężka lektura, ale warta zachodu. Bura jest szalona. Wariatka. Nienormalna. Znienawidzona przez rodzinę, wykluczona ze swojej wiejskiej społeczności, wyśmiewana na studiach. Przerażona życiem. 

W książce wchodzimy w jej duszę, poznajemy myśli i motywy kierujące chorą głową a także traumatyczne wydarzenia, które doprowadziły Burą do szaleństwa. Zielińska prowadzi nas przez meandry psychologiczne bardzo daleko i w bardzo mroczne zakamarki. Męcząca i wymagająca skupienia książka, ale warto poświęcić jej czas.

Książka nominowana do Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza.

Bura i szał [Aleksandra Zielińska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Marzec – jedziemy do Japonii, ale tym razem nie będziemy podziwiać kwitnących wiśni


Katarzyna Boni
"Ganbare! Warsztaty umierania" Katarzyna Boni

Wydawnictwo: Agora SA
                                              
Liczba Stron:    304

Kategoria:          reportaż


11 marca 2011 roku o godzinie 14:46.45 starły się ze sobą płyty i zatrzęsła się ziemia. 8 sekund później informacja z Japońskiej Agencji Meteorologicznej dociera do prefektur na północnym wybrzeżu Japonii – w szkołach, fabrykach, biurach włącza się alarm. Od tego momentu masz 32 sekundy aby uratować życie.

Ganbare! Oznacza „Daj z siebie wszystko”, „Dasz radę”, „Walcz”. Od marca 2011 roku w Tohoku to najczęściej powtarzane słowo.

Książka Katarzyny Boni to nie tylko poruszający reportaż i historie ludzi, którzy przeżyli. To też opis niezwykłej i niepojętej dla nas kultury japońskiej, gdzie obok najnowocześniej technologii mamy wiarę w duchy, gdzie znajdziesz instrukcję jak dbać o cerę gdy jesteś bezdomny (bo akurat tsunami sprzątnęło Ci dom) oraz gdzie organizowane są niezwykle popularne targi śmierci. O tej książce mogłabym pisać długo, na pewno jeszcze do niej wrócę na blogu. Polecam każdemu. 

Książka była nominowana do Nagrody Conrada w 2017 a w 2016 do nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki. 

Kwiecień – kręcimy się po blokowisku i podpatrujemy ziomali

Salcia Hałas
"Pieczeń dla Amfy" Salcia Hałas

Wydawnictwo: Muza
                                              
Liczba Stron:    448

Kategoria:         obyczajowa




Gdańskie blokowisko i dwie przyjaciółki:  Maria Mania, pracująca w kwiaciarni zakładu pogrzebowego i Elwirka – sprzedawczyni z Żabki. Spotykają się i rozmawiają: o miłości, filozofii, życiu, św Franciszku, bzykaniu i o tym jak wygląda niebo. O nadziejach na lesze jutro i o niespełnionych marzeniach. Zakochują się, rozstają. Książka momentami zabawna, momentami refleksyjna.  Jestem zdecydowanie na tak.  Polecam fanom stylu Doroty Masłowskiej, choć Salcia Hałas jest trochę łatwiejsza w odbiorze.


Książka nominowana do Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza i nagrodzona Nagrodą Literacką Gdyni w kategorii proza.

Pieczeń dla Amfy [Salcia Hałas]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Maj – Grzebiemy w rodzinnych pamiątkach

Monika Sznajderman
"Fałszerze pieprzu" Monika Sznajderman

Wydawnictwo: Czarne
                                              
Liczba Stron:    288

Kategoria:         reportaż




Żydzi – „zwykli ludzie bez historii” i Polska elita warszawska, ludzie z historią i mocno przez historię naznaczeni. To przodkowie Moniki Sznajderman – odpowiednio od strony ojca i od strony matki. Autorka zagrzebała się w przeszłość obu swych rodzin i wydobyła z nich wszystko co miało znaczenie a także wszelkie błahostki, które sprawiają, że jesteśmy tym, kim jesteśmy. 

Ta tytaniczna praca zaowocowała świetną książką – z jednej strony bardzo osobistą, z drugiej – świetnie obrazującą obraz Polski i wydarzenia historyczne pierwszej połowy XX wieku.  Poruszająca i zmuszająca do myślenia. Gorąco polecam.

Otrzymane nominacje:  Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki (2016), Nagroda Literacka Europy Środkowej "Angelus" (2017) i Nagroda Literacka Nike (2017).

Fałszerze pieprzu [Monika Sznajderman]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Czerwiec – Jedziemy do Maroko


Krzysztof Środa
"Las nie uprzedza" Krzysztof Środa

Wydawnictwo: Czarne
                                              
Liczba Stron:    112

Kategoria:         reportaż



Książka dość chaotyczna – są rozmowy, spotkania. O Czeczeni, która jest jednym wielkim krajobrazem po bitwie i o Maroku, kraju który pod cienką narzutą dla turystów skrywa tajemnice. Ni to reportaż ni zbiór luźnych przemyśleń. Wbrew pierwotnym zamierzeniom autora nie jest to książka dla chłopców lecz zdecydowanie dla dorosłych. Jednak dla takich, którzy wciąż pamiętają że kiedyś byli dziećmi.

Książka nominowana do Literackiej Nagrody NIKE.

Las nie uprzedza [Krzysztof Środa]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Lipiec – uczymy się ornitologii

Stanisław Łubieński

"Dwanaście srok za ogon" Stanisław Łubieński

Wydawnictwo: Czarne
                                              
Liczba Stron:    176

Kategoria:         popularnonaukowa




Kim tak naprawdę był James Bond i co miał wspólnego z ornitologią? O jakim ptaku czytał Jarosław Kaczyński na jednym z posiedzeń sejmu? Czym zajmuje się ornitolog w mieście? Wbrew pozorom pracy ma więcej niż niejeden pracownik korpo.  W jaki sposób człowiek w 40 lat potrafi doprowadzić do wyginięcia całej, liczącej ponad 2 miliardy populacji pewnego gatunku ptaków? I gdzie do cholery podziały się wróble, których było pełno kiedy jako dziecko biegałam po podwórku?
To tylko niektóre z pytań, na których odpowiedź znajdziesz w książce Stanisława Łubieńskiego, autora jednej z najciekawszych książek popularnonaukowych jakie kiedykolwiek czytałam. Nie tylko dla ornitologów.

Książka nominowana do Paszportu Polityki (2016) i Nagrody Literackiej Nike (2017) 

Dwanaście srok za ogon [Stanisław Łubieński]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE 

Sierpień – Jedziemy do Szwajcarii trochę dorobić

Radka Franczak"Serce" Radka Franczak

Wydawnictwo: Marginesy
                                              
Liczba Stron:    304

Kategoria:         obyczajowa



O tej książce pisałam już tutaj. Dla każdego z nas w pewnym momencie przychodzi moment, o którym możemy powiedzieć: tego dnia, w tamtej chwili, skończyło się moje dzieciństwo. Moment, w którym zdajemy sobie sprawę, że nic już nie będzie takie jak wcześniej. Tracimy dziecięcą naiwność, stajemy się zbyt poważni i zbyt odpowiedzialni…

O tym jest ta książka – o wyjściu spod klosza. Mieszanka „Tato” Whiliama Whartona i Krystyny Siesickiej. Polecam.

Książka nominowana do Nagrody Literackiej NIKE 2017.

Serce [Radka Franczak]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Wrzesień – zaczyna się szkoła więc idziemy do gimnazjum


Anna Cieplak
"Ma być czysto" Anna Cieplak

Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
                                              
Liczba Stron:    232

Kategoria:         obyczajowa





Pamiętasz jeszcze, jak to jest mieć 15 lat? Walczyć o uznanie w klasie, pić pierwszy alkohol, imponować koleżankom znajomością ze starszymi kolegami. Dołóż do tego jeszcze to, czego nie było 20 lat temu, czyli media społecznościowe.


Poznaj świat, gdzie o Twoim statusie świadczy ilość lajków na Facebooku a „wyautowany” możesz zostać za umieszczenie tej samej relacji na Snapchacie i Instagramie. Jak sobie radzić w takim świecie? Książka idealna dla rodziców dorastających dzieci.

Wyróżnienia: Nagroda Conrada (2017), nominacje: Nagroda Literacka im. Witolda Gombrowicza (2017), Paszport Polityki (2017)

Ma być czysto [Anna Cieplak]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Październik – spędzamy czas wolny tam, gdzie Polacy lubią najbardziej


Natalia Fiedorczuk
"Jak pokochać centra handlowe" Natalia Fiedorczuk

Wydawnictwo: Wielka Litera
                                              
Liczba Stron:    287

Kategoria:         reportaż, obyczajowa




O tej książce pisałam na blogu już jakiś czas temu – dłuższą recenzję znajdziesz tu. To książka na granicy reportażu i powieści obyczajowej – o świecie matek krążących pomiędzy kuchnią a dziecinnym pokojem, dla których jedyną rozrywką jest wyjście do marketu lub galerii handlowej. O walce z nadwagą, z brakiem czasu dla siebie, z brakiem pieniędzy na to co najpotrzebniejsze, z systemem proponującym pracę tylko na umowę śmieciową, z „życzliwymi koleżankami” z forów internetowych.

Czytając tę książkę miałam chwilami wrażenie, że czytam o sobie. I wiem, że nie byłam w tym odosobniona. Książka nie tylko dla matek, ale także dla ich partnerów, przyjaciół, rodzin. Pomaga zrozumieć.

Książka otrzymała w Paszport Polityki za rok 2016 i nominacje do Nagrody Conrada (2017) i Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza (2017).

Jak pokochać centra handlowe [Natalia Fiedorczuk]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Listopad – Przenosimy się w szare i smutne lata 80-te


Cezary Łazarewicz
"Żeby nie było śladów" Cezary Łazarewicz

Wydawnictwo: Czarne
                                              
Liczba Stron:    316

Kategoria:         reportaż



12 maja 1983 – ten ciepły majowy dzień poznajemy niemal godzina po godzinie. Tego dnia Grzegorz Przemyk z kolegą pójdzie świętować zdanie matury. Od tego momentu aż do dnia pogrzebu 19 maja jego życie zostało opisane niemal godzina po godzinie.  To część pierwsza reportażu.

Ale pogrzeb Grzesia to tak naprawdę dopiero początek dramatu. Część druga przedstawia relację z procesu – pokazuje mechanizmy działania propagandy, liczne matactwa i nadużycia w śledztwie. Ogromny plus dla Łazarewicza za bardzo sugestywne oddanie klimatu tamtych lat – przesłuchań, szantaży, procesu. Aż dziwne, że nikt tego wcześniej nie zrobił. Nagroda Nike w pełni zasłużona.
Szerzej o książce napisałam tu.

Książka otrzymała Nagrodę Nike w 2017 roku. W 2016 była nominowana do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki (2016).

Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka [Cezary Łazarewicz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Grudzień – Pomyśl o wolnym miejscu przy wigilijnym stole



Artur Domosławski
"Wykluczeni" Artur Domosławski


Wydawnictwo: Wielka Litera
                                              
Liczba Stron:    586

Kategoria:         reportaż




Najlepsza książka, która wpadła mi w ręce w 2017 roku.
Wykluczeni  - ludzie przegrani, bezsilni, skazani na ostracyzm, wydziedziczeni nie tylko z majątków ale także często z własnej kultury i historii. Pozbawieni korzeni. Nowoczesny, szybko biegnący i pachnący mydłem  świat najchętniej by się ich pozbył, zapomniał o nich.

Mieszkają w brazylijskich favelach, grasują w gangach na ulicach LA, koczują na greckich plażach po ucieczce z Syrii. To reportaż poruszający kilkanaście bardzo różnych tematów – jest i o brytyjskich koloniach w Afryce i o kobietobójstwach w Meksyku czy transseksualistach w Brazylii.

Dzięki dużej wrażliwości Domosławskiego, który nie skupia się na ludzkiej masie a na pojedynczym człowieku, nagle zaczynamy rozumieć wiele postaw i zachowań. To książka ważna  także w kontekście obecnej nieuniknionej wędrówki wykluczonych z Azji, Afryki i Bliskiego Wschodu do Europy. Warto ich poznać aby przestać się bać, skoro już pukają do naszych drzwi.

Pozycja była nominowana do Nagrody Nike.

Wykluczeni [Artur Domosławski]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


To nie są wszystkie książki, które zostały wyróżnione w 2017 roku, ale pozostałych po prostu jeszcze nie czytałam.  Oto one:

Finaliści Nike 2017:

„Paraliż przysenny” Genowefa Jakubowska-Fijałkowska
„Włos Bregueta” Jacek Podsiadło

Nagroda Conrada 2017:

Wakacje” Grzegorz Uzdański

Nagroda Literacka im. Witolda Gombrowicza

„Zdjęcie inaczej zabić” Aleksander Wenglasz

A może Ty znasz którąś z tych lektur i polecasz? 
Udostępnij: