19 września 2017

Zagadka pochodzenia - hit czy kit?

Gen Atlantydzki

Kiedy robiłam ranking 100 książek, które trzeba przeczytać, niespodziewanie na pierwszym miejscu pojawił się… „Władca Pierścieni”.  Dlaczego? Myślę, że ze względu na rozmach, wpływ na kulturę (niezliczona liczba memów, których nie zrozumie ten, kto nie zna książki ani filmu) oraz przede wszystkim na precyzyjnie zbudowany świat – język Elfów czy Krasnoludów, ich zwyczaje, opis społeczeństwa.

To chyba jedna z największych zalet trylogii – w kilku książkach autor ma możliwość zbudowania pełniejszego obrazu świata, który kreuje. Dzisiaj jednak nie będzie o Tolkienie, ale o innej trylogii, której autor  - A.G. Ridle – również stworzył  niezwykły świat. „Zagadka pochodzenia” to gratka dla fanów science fiction, książek sensacyjnych i thrillerów medycznych.

Gen Atlantydzki


„Zagadka pochodzenia” A.G. Riddle’a to trzy książki: „Gen atlantydzki”, „Atlantydzka zaraza” i wreszcie „Atlantydzki świat”. Choć są ze sobą ściśle powiązane, każda z nich jest w trochę innym klimacie.

Skąd pochodzimy? Dlaczego akurat nasz gatunek spośród wszystkich rozwinął się tak, aby zawładnąć całą planetą? Co takiego ma w sobie człowiek, czego nie mają inne gatunki zwierząt? A.G. Riddle opowie Ci fascynującą historię odpowiadającą na to pytanie.

Część pierwsza trylogii to typowy thriller sensacyjny – szybka akcja, mnogość wątków i bohaterów. Czego tu nie ma? Zaginiona Atlantyda, porwane dzieci, historia Noego i potopu, spiskowa teoria dotycząca 11. września i do tego tajemniczy gen. Wybuchowa mieszanka Dana Browna, Szklanej Pułapki i Mody na Sukces. Ale czyta się szybko a każdy kolejny rozdział tylko zwiększa pragnienie, żeby dowiedzieć się, co dalej.

Gen Atlantydzki

Część druga to dużo więcej scence fiction a także opisów walki, choć nie brakuje również wątki stricte kryminalnego – wśród grupy pięciu głównych bohaterów znajduje się zdrajca – kto nim jest? To dla mnie najciekawszy motyw w tej części trylogii. Natomiast ostatnia książka to swego rodzaju podsumowanie, zamknięcie cyklu i wyjaśnienie genezy wszystkich wydarzeń opisanych w poprzednich tomach. A początek sięga milionów lat wstecz…

Podsumowując – gniot to czy raczej ciekawa lektura? Książka, a raczej audiobook, bo w tej formie miałam okazję poznać „Zagadkę pochodzenia”, właściwie sama wpadła mi w ręce. Na półce w księgarni raczej nie zwróciłabym na nią uwagi… i straciłabym na tym. Dlaczego?

Gen Atlantydzki

Bo moim zdaniem A.G. Riddle ma  w przyszłości szansę zostać pisarzem na miarę wspomnianego na początku Tolkiena. To jego pierwsze powieści – mają kilka mankamentów, momentami wzbudzają uśmiech politowania, ale mimo wszystko trzymają w napięciu od pierwszego do ostatniego rozdziału a moc wyobraźni autora jest warta poświecenia czasu na lekturę.


Trzymam kciuki za tego pana i z pewnością sięgnę po kolejne jego książki – w Polsce ukazała się jeszcze jedna – Lot 305. A może ktoś z Was ją czytał? Polecacie? 

Zobacz, czy są to książki dla Ciebie:

Gen atlantydzki:

Gen atlantydzki [A.G. Riddle]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Atlantydzka zaraza:

Atlantydzka zaraza [A. G. Riddle]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Atlantydzki świat:

Świat Atlantydzki [A. G. Riddle]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE



A.G. Riddle"Zagadka Pochodzenia" A.G. Riddle


Wydawnictwo:  jaguar

Tłumaczenie:  Zuzanna Byczek

Kategoria:        fantastyka, science fiction







Udostępnij:

12 września 2017

Ten zapluty Chełm, czyli Zyga Maciejewski powraca

Zyga Maciejewski

 „Pierwszy, zwalisty chłop z kwadratową szczęką, wyszczerzał zęby w głupkowatym uśmiechu. Czterech pozostałych osiłków miało kamienne, skupione twarze. Ich powaga była całkiem na miejscu. Cała piątka nie żyła.”
Tęskniliście za tym specyficznym, czarnym humorem Marcina Wrońskiego? Bo ja bardzo. Za nim i za Zygą Maciejewskim oczywiście, któremu mimo wiecznie czerwonych z przepicia oczu, nieogolonej bandyckiej mordy i wymiętoszonego garnituru trudno odmówić swoistego uroku osobistego.

Wydana w tym roku powieść „Czas Herkulesów” to niestety ostatnia już z serii część kryminałów retro Wrońskiego. O wcześniejszych pisałam już na blogu dwukrotnie – tu i tu. Tym razem zamiast w Lublinie, lądujemy w Chełmie w 1938 roku, gdzie w środowisku zapaśników trup ściele się gęsto…

Jak zwykle u Wrońskiego dostajemy to co najlepsze. Oprócz ciekawej afery kryminalnej, jest to po prostu dobrze napisana powieść – z dużym szacunkiem dla słowa i dbałością o szczegóły historyczne, co dla tego gatunku literackiego jest tak istotne jak i trudne. Sam pisarz w posłowiu wspomina, że tworząc książki stara się za każdym razem zbudować ciekawą historię a nie po prostu odfajkować kolejne schematyczne śledztwo zmieniając jedynie scenografię.

I trzeba przyznać, że jest w tym mistrzem – chyba żaden inny autor książek kryminalnych, czy to polski czy zagraniczny, nie pisze tak różnorodnie. Zyga pracuje nie tylko nad zabójstwami, ale także handlem narkotykami czy sutenerstwem. W każdej książce trafiamy na inne czasy, miejsca, obyczaje.
 
Ale… „Czas Herkulesów” pozostawia niedosyt. No bo jak to? Ani Fałniewicza, ani Zielińskiego, ani nawet Krafta. I przede wszystkim – nawet najmniejszej wzmianki o tym co działo się dalej z Zygą w latach 50-tych. Ale z drugiej strony może to i lepiej – wolę go zapamiętać w tym wydaniu. W zamian poznajemy jednak małego Zygmusia i jego słynną ciotkę – akcja książki momentami przeskakuje bowiem do 1912 roku, kiedy Zyga dopiero chodzi do szkoły.

Na tle pozostałych książek z serii, ta chyba będzie moją drugą ulubioną, zaraz po „Pogrom w przyszły wtorek”. Jeżeli nie znasz jeszcze książek Wrońskiego, to jest to doskonały moment by je poznać. Polecam nie tylko fanom kryminałów, ale również tym, którzy po prostu lubią dobre powieści z historią w tle.

Czas Herkulesów [Marcin Wroński]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE

Marcin WrońskiCzas Herkulesów - Marcin Wroński


Wydawnictwo:  W.A.B.

Liczba Stron:    320

Kategoria:         Kryminał











Udostępnij:

6 września 2017

Wyznania mięsoholika

Marta Zaraska

„Mięsny jeż, mięsny jeż… czy go zjesz?”

Mam na imię Iza, mam swoje lata i byłam mięsoholikiem. Budziłam się rano i myślałam o kanapce z szynką i pomidorem. Albo o jajecznicy z kiełbaską. Albo o parówkach na ciepło. Jeżeli na obiad dostałam kluski z truskawkami, musiałam je zagryźć kabanosem.

Jak wyglądał mój typowy dzień w tygodniu? O 16 wychodzę z pracy. Wstępuję na chwilę do domu, aby zostawić rzeczy, przebrać się ze stroju korporacyjnego na spacerowy i szłam po Julka do żłobka. I było jeszcze coś – zawsze obowiązkowo zaglądałam do lodówki i zjadałam plasterek wędliny czy kawałek kiełbaski. Czasem już od 15:30 myślałam o tej chwili i czułam ssanie w żołądku.

Uzależnienie? Tak.

Marta Zaraska


I nagle mi przeszło. Z dnia na dzień zaczęło mnie odrzucać od mięsa. Byłam wtedy na wakacjach w USA, gdzie na każdym kroku roi się od hamburgerów, steków lub burrito. Myślałam że to kwestia zbyt ciężkostrawnych dań. Ale nie. To były pierwsze oznaki… ciąży. Organizm sam się zaczął przed mięsem bronić.

Od tamtego czasu minęło kilka miesięcy. Nie porzuciłam mięsa w 100%, ale nie mam na nie ochoty już tak jak dawniej. Nie pamiętam, kiedy miałam ostatni raz w ustach kotleta, na myśl o mielonym nachodzą mnie mdłości. Wyjątek robię dla pysznego chorizo i przysmaków od rodziny  z Wilna, gdzie słonina i wędliny smakują zupełnie inaczej niż u nas.

Co się ze mną właściwie stało? Dlaczego najpierw mogłam jeść mięcho bez opamiętania a teraz ledwo mogę na nie patrzeć? I w ogóle zdrowe jest to mięso czy nie za bardzo? Na te i wiele innych pytań pozwala odpowiedzieć książka „Mięsoholicy” Marty Zaraskiej.


Marta Zaraska


To podróż w czasie i przestrzeni, przez wszystkie kultury świata, religie i ekonomie różnych regionów. A na wszystko to patrzymy pod kątem… podejścia do mięsa.

Naszą podróż zaczynamy… 1,5 miliarda lat temu kiedy to na naszej planecie pojawił się pierwszy drapieżnik. Była to niewidoczna gołym okiem bakteria, żywiąca się… innymi bakteriami. Potem obserwujemy  rozwój kolejnych homo, lecz jeszcze długo nie sapiens – schodzą z drzewa, wstają, zaczynają polować. Co dzieje się z ich mózgami? A co z jelitami?

Podróż odbywa się nie tylko w czasie, ale i w przestrzeni. Autorka odwiedza farmę Kobe w USA, gdzie każda krowa ma swojego masażystę, Holandię, gdzie możemy posmakować wytwornej wołowiny stworzonej… z marchewki a także przełkniemy (choć bez wielkiej przyjemności) świerszcza w pewnej francuskiej restauracji.

Marta Zaraska


A propos świerszczy, dlaczego właściwie nie jemy ich na co dzień? Albo psy… Czemu zjadamy świnie a nasze szczekające czworonogi oszczędzamy, choć tak naprawdę nie są ani inteligentniejsze ani bardziej oddane od swych różowych braci? Tego również dowiesz się z książki.

No i jak to w ogóle ostatecznie jest z tym mięsem? Jeść je czy nie? Na to pytanie nie uzyskasz jednoznacznej odpowiedzi – autorka nie opowiada się po żadnej ze stron, co również uważam za duży plus tej pozycji. Stawia jednak tezę, że ze względu na dobro naszej planety zostaniemy po prostu zmuszeni do ograniczenia naszych drapieżnych zapędów.

Już teraz powoli zwiększa się świadomość konsumentów i roślinożercy przestają być postrzegani jako zniewieściali słabeusze a wspomniany na początku „mięsny jeż” staje się symbolem złego smaku (dosłownie i w przenośni). Coś się zatem zmienia, jednak bardzo, bardzo powoli.

Marta Zaraska


A ja jak się czuję na prawie wegetariańskiej diecie? Świetnie. Szczerze mówiąc  dużo… hmm…  lżej. Potrzebuję mniej snu, poznałam mnóstwo nowych przepisów kuchni wegańskiej i wegetariańskiej,  poprawiła mi się cera. Dla mnie to zmiana na duży plus, zwłaszcza, że nie została okupiona żadnym wyrzeczeniem – to mój organizm sam zadecydował, że potrzebuje tej zmiany. Póki co, jest mi dobrze tak, jak jest.

A Ty, po której stronie diety jesteś?

Za możliwość zapoznania się z lekturą dziękuję wydawnictwu Czarna Owca.

"Mięsoholicy" Marta Zaraska

Wydawnictwo:  Czarna Owca

Tłumaczenie:    Sławomir Paruszewski

Liczba Stron:    374

Kategoria:         popularnonaukowe












Udostępnij:

30 sierpnia 2017

Na co pójść do kina?



Ostatnio w kinach zatrzęsienie naprawdę ciekawych pozycji filmowych. Nieważne, czy jesteś miłośnikiem komedii, horroru, sensacji czy filmu wojennego, na pewno znajdziesz coś dla siebie. Ale co wybrać, żeby było niebanalnie? Oto filmy, które mają szanse zostać w Twojej pamięci na dłużej. Znajdzie się coś dla fanów ambitniejszego kina i dla tych spragnionych prostej rozrywki.

Dunkierka, reż. Christopher Nolan


Nie przegapiłam chyba żadnego filmu Christophera Nolana – to dla mnie zawsze pozycje obowiązkowe. Każdy jego obraz to wydarzenie. Sprawadza się we wszelkich gatunkach: w  thrillerach jak Prestiż czy Incepcja, Sci-Fi jak Interstellar czy w typowych filmach akcji jak seria o Batmanie.  Tym razem podjął się realizacji filmu wojennego – jak zwykle z sukcesem.

Dunkierka to tydzień z życia żołnierzy czekających na molo na ewakuację z otoczonego przez nazistów miasta, dzień cywilów, którzy ruszyli im na ratunek i godzina dla pilotów biorących udział w bitwie. Tutaj właściwie nie ma głównego bohatera, jest nim po prostu wojna – żadnej otoczki, prywatnych historii – nic. Oszczędne dialogi, napięcie tworzy jedynie obraz i dźwięk. Niewielu jest reżyserów, którzy tylko tymi elementami, potrafią utrzymać uwagę widza przez cały czas trwania seansu. Nolanowi się to udaje. Film wciska w fotel przez prawie 2 godziny. To wielkie kino.

Christopher Nolan

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie, reż. Paolo Genovese


Film reklamowany jest jako komedia i dramat jednocześnie. A zatem śmiesznie jest czy raczej dramatycznie? Moim zdaniem jest… gorzko.

Grupa siedmiorga przyjaciół spotyka się na kolacji. Pada propozycja zagrania w kontrowersyjną grę – podczas wieczoru wszyscy odbierają telefon w trybie głośnomówiącym oraz czytają na głos wszystkie smsy, maile i wiadomości na komunikatorach. Pełna transparentność. Nie trzeba długo czekać, żeby z szafy każdego z uczestników zaczęły wypadać trupy…

Film zdecydowanie daje do myślenia. Czy zawsze w związku powinniśmy wszystko o sobie wiedzieć, czy może mamy prawo do drobnych tajemnic, grzeszków? Czy na pewno chcielibyśmy znać wszystkie tajemnice swoich bliskich?  I przede wszystkim: czy ja sam zdecydowałbym się na taką zabawę? Założę się, że wielu z was odpowie „nie”.  Ale czy to źle?

To bardzo dobrze zrobiona i zagrana włoska produkcja, na pewno zostanie w pamięci na dłużej. Na uwagę zasługuje również fakt, że w obsadzie znajduje się również Polka – jedna z głównych ról przypadła Kasi Smutniak. Polecam.


Kasia Smutniak

Alibi. com, reż Philippe Lacheau


Masz pannę na boku i chcesz z nią wyjechać na weekend? Marzy Ci się dzień wolny na nartach zamiast kolejna nuda w biurze? A może po prostu wolisz mecz z kumplami zamiast niedzielnego obiadku u teściowej? Nie ma sprawy, zadzwoń do Grega – on Ci to załatwi.

Greg jest właścicielem firmy Alibi.com, która -  jak sama nazwa wskazuje -  pomaga w tego typu podbramkowych sytuacjach. Sytuacja komplikuje się gdy pewnego dnia ten zaradny młodzieniec wpada w sidła Amora. A ukochana nie toleruje kłamstw. Na domiar złego jednym z klientów firmy zostaje… a zresztą sam zobacz.

Nie pamiętam kiedy ostatni raz płakałam w kinie ze śmiechu. Zresztą nie tylko ja. Klimat podobny do pierwszej części „Kac Vegas” , tylko jest trzy razy śmieszniej. Nie ma sekundy nudy -  jest inteligentny humor ale też i totalna głupawka. Rozrywka w najczystszej postaci.

Philippe Lacheau


Atomic Blonde, reż. David Leitch


A to pozycja dla miłośników typowo hollywoodzkich produkcjisensacyjnych. Lorraine – tajna  agentka MI6 zostaje wysłana do Berlina aby nie dopuścić do ujawnienia krążącej tam listy szpiegów.

Dużo strzelaniny, bijatyki, bardzo sexy Charlize Theron i… mało myślenia. Intryga dość płaska a zakończenie przewidywalne, więc jest to bardziej obraz dla fanów filmów akcji niż stricte szpiegowskich – Ci się raczej rozczarują.

Film ratuje świetna obsada (świetny James McAvoy i zdecydowanie za mało wyeksploatowany John Goodman) oraz dobrze dobrana muzyka. Nie jest to dzieło do zapamiętania na całe życie, ale jeżeli ktoś lubi widowiskowe sceny bijatyki, wyjdzie z kina zadowolony.

Charlize Theron

I jak, znalazłeś coś dla siebie? Już dawno nie było tak rozpieszczającego widza repertuaru.  A kolejne tygodnie zapowiadają się równie ciekawie… 
Udostępnij:

24 sierpnia 2017

100 książek, które trzeba przeczytać


Z racji nazwy bloga, ten wpis powinien był pojawić się już dawno. Są takie książki, które wg różnych autorytetów powinno się znać – bo są wyjątkowo dobrze napisane, jest do nich dużo odniesień w kulturze masowej lub pomagają zrozumieć współczesny lub miniony świat.

Co jakiś czas mądre głowy siadają i tworzą ranking takich właśnie pozycji. Ja przejrzałam dla Was 5 takich list i stworzyłam na ich podstawie własną.  W jaki sposób ona powstała?

Wypisałam wszystkie lektury znajdujące się w owych pięciu rankingach wraz z miejscem które dana książka w rankingu otrzymała (zatem każda pozycja miała numerek od 1 do 100). Wyjątek stanowił ranking empiku, który był ułożony alfabetycznie, tam każda książka dostała po prostu 1pkt. Łącznie miałam więc 500 książek.

Następnie sprawdziłam, które z nich powtarzają się na poszczególnych listach, pomogło mi to w ułożeniu mojego własnego rankingu w odpowiedniej kolejności. Na pierwszym miejscu są te pozycje, które wystąpiły we wszystkich pięciu rankingach, potem te które w czterech itp. Itd. Pododawałam numer miejsc i w ten sposób posortowałam książki w ramach wcześniej ułożonej kolejności. Najwyżej znajdują się więc książki, które wystąpiły we wszystkich rankingach na najwyższym miejscu  a na samym dole te, które pojawiły się tylko na jednej z list.


Jeżeli książka nie była przetłumaczona na język polski, nie uwzględniłam jej na mojej liście. W niektórych rankingach pojawiały się książki oznaczone jako seria, w innych jako pojedyncze lektury (np. J.K. Rowling – „Seria o Harrym Potterze” lub J.K. Rowling – „Harry Potter i Kamień filozoficzny”). Wówczas zapisywałam pojedynczą książkę jako całą serię z numerkiem najwyższym, jaki pojawił się dla pierwszej z książek z serii. Na przykład, jeżeli na liście pojawiły się trzy książki o Harry na miejscu 15., 35. i 80. to zapisywałam to jako „Seria o Harrym Potterze” z numerem 15.

Łącznie wypisałam 260. książek. Brałam pod uwagę rankingi tworzone przez trzy portale zagraniczne i dwa polskie. Międzynarodowe to: Amazon, Goodreads i BBC a nasze rodzime to EMPIK i LubimyCzytać. Niektóre z nich są tworzone przez dziennikarzy, inne poprzez głosowanie czytelników.

Listy te różnią się od siebie – aż 170 książek wystąpiło tylko w jednym z rankingów. Co ciekawe, są tylko dwie pozycje, które wystąpiły na wszystkich pięciu listach, to: „Władca Pierścieni” Tolkiena i „Buszujący w Zbożu” Salingera. Dziwi również to, że np. takie klasyki „Czarodziejska góra”, „Ullisses” czy „Dżuma” wystąpiły tylko w jednym z rankingów.



A jacy autorzy pojawiają się najczęściej? To Dickens (sześć książek) oraz Dostojewski i Jane Austen (po cztery książki).  Przyznam, że ja Dickensa czytałam tylko "Klub Pickwicka:, którego akurat nie wymienia żaden ranking i „Opowieść wigilijną”, Dostojewskiego jedynie "Zbrodnię i Karę" a Jane Austen – „Dumę i Uprzedzenie”. Ale jeszcze długie życie przede mną – mam nadzieję, że zdążę nadrobić.

No dobra, ad rem. Oto lista najważniejszych książek w dziejach literatury wg największych rankingów:

1.      „Władca pierścieni” , J.R.R Tolkien  
2.      „Buszujący w zbożu” , Jerome David Salinger
3.      "Harry Potter - seria" , J.K.Rowling
4.      "Duma i uprzedzenie", Jane Austen
5.      „Paragraf 22”, Joseph Heller
6.      „Wielki Gatsby”, Fitzgerald Francis Scott  (o tej książce pisałam tu)
7.      "Alicja w Krainie Czarów", Caroll Lewis
8.      „Kubuś Puchatek” i „Chatka Puchatka” ,A.A. Milne
9.      Anna Karenina”, Tołstoj Lew
10.  „Sto lat samotności”, Gabriel García Márquez
11.  "Zabić drozda", Lee Harper
12.  "Rok 1984", Orwell George
13.  "Jane Eyre", Charlotte Bronte
14.  „Grona gniewu”, John Steinbeck
15.  „Folwark zwierzęcy”, George Orwell
16.  "Wichrowe wzgórza", Emily Bronte
17.  „Autostopem przez galaktykę", Douglas Adams
18.  Opowieści z Narni", Lewis Clive Staples
19.  "Małe kobietki”, Alcott Louisa May
20.  "Pajęczyna Szarloty", E.B. White
21.  "Władca much", Wiliam Golding
22.  "Tajemniczy Ogród", Frances Hodgson Burnett
23.  "Mały książę", Antoine de Saint-Exupery
24.  "Myszy i ludzie", John Steinbeck
25.  "Miłość w czasach zarazy", Márquez Gabriel García
26.  "Opowieść podręcznej", Margaret Atwood
27.  „Rzeźnia numer pięć” , Kurt Vonnegut
28.  "Życie Pi", Yann Martel
29.  „Pani Bovary”, Gustav Flaubert
30.  "Hamlet", William Szekspir
31.  "Kolor Purpury", Alice Walker
32.  "Opowieść wigilijna", Charles Dickens
33.  "Ania z Zielonego Wzgórza",  Lucy Maud Montgomery
34.  "Wyznania Gejszy", Arthur Golden
35.  „Drakula”, Bram Stoker
36.  "Nowy wspaniały świat", Huxley Aldous
37.  "Zbrodnia i Kara", Fiodor Dostojewski
38.  „Charlie i fabryka czekolady”, Roald Dahl
39.  "Modlitwa za Owena", John Irving
40.  "Przygody Sherlocka Holmesa" ,Arthur Conan Doyle
41.  „Mistrz i Małgorzata”, Michaił Bułhakow
42.  „Baśnie”, H. CH. Andersen
43.  „Lalka”, Bolesław Prus
44.  „Tamte brzegi”, Vladimir Nabokov
45.  "Hobbit", J.R. Tolkien
46.  „Pokój pełen liści”, Joan Aiken
47.  "451 stopni Fahrenheita", Ray Bradbury
48.  „Romeo i Julia”, William Szekspir
49.  „Zły” Leopold Tyrmand
50.  „Przeminęło z wiatrem”, Margaret Mitchell (a moją opinię o Scarlett znajdziesz tu)
51.  „Opowiadania”, Ernest Hemingway
52.  „Lot nad kukułczym gniazdem”, Ken Kesey
53.  „Kompleks Portnoya” Philip Roth
54.  "Kod Leonarda Da Vinci" Dan Brown
55.  „Na wschód od Edenu” John Steinbeck
56.  "Dziennik Anny Frank", Anne Frank
57.  "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", Stieg Larsson (o tej serii pisałam tu)
58.  "Złodziejka książek", Markus Zusak
59.  „Chłopiec z latawcem", Khaled Hosseini 
60.  "Cień Wiatru", Carlos Ruiz Zafon (dla fanów - ostatnio pojawiła się na blogu recenzja książki "Zafona w spódnicy" - znajdziesz ją tu)
61.  "Diuna", Herbert Frank
62.  "Igrzyska śmierci", Suzanne Collins
63.  „Transatlantyk” Witold Gombrowicz
64.  "Wielkie nadzieje" Charles Dickens
65.  "Z zimną krwią", Truman Capote
66.  "Rebeka", Daphne Du Maurier
67.  „Szklany klosz,” Sylvia Plath
68.  "Dziennik Bridget Jones," Helen Fieldieng
69.  "Opowieść o dwóch miastach", Charles Dickens
70.  Biblia
71.  "Dawca", Lois Lowry
72.  "O czym szumią wierzby" Kenneth Grahamme
73.  „Gwiazd naszych wina", John Green
74.  "Lolita", Vladimir Nabokov
75.  "Żona podróżnika w czasie" Audrey Niffenegger 
76.  "David Coperfield", Charles Dickens
77.  "Dzieci Północy" Rushdie Salman
78.  "Pokuta" Ian McEwan
79.  "Okruchy dnia" Kazuo Ishiguro (książki nie czytałam, ale film jest najlepszym dramatem miłosnym jaki obejrzałam kiedykolwiek. Bardzo gorąco polecam)
80.  "Powrót do Missing", Abraham Verghese
81.  "W drodze", John Kerouac
82.  "Jądro Ciemności", Joseph Conrad
83.  "Tajemna historia" Donna Tartt
84.  "Atlas chmur" David Mitchell
85.  "Rozważna i romantyczna" Jane Austen
86.  "Nieśmiertelne życie Henrietty Lacks", Rebecca Skloot
87.  "Germinal", Emil Zola
88.  „Wodnikowe Wzgórze”, Richard Adams 
89.  "Droga", Cormac McCarthy
90.  "Rzeczy, które nieśli", Tim O'Brien
91.  „Nędznicy”, Victor Hugo 
92.  "Trzej muszkieterowie", Alexander Dumas
93.  „Kolej żelazna” Aharon Appelfeld
94.  „No właśnie co. Dramaty i proza w przekładzie Antoniego Libery” Samuel Beckett
95.  „Kulturowe sprzeczności kapitalizmu” Daniel Bell
96.  „Zaburzenie” Thomas Bernhard
97.  „Szumy, zlepy, ciągi”, Miron Białoszewski
98.  „Uwiedzeni”, Anna Bolecka
99.  „Utracona cześć Katarzyny Blum”, Heinrich Böll
100.          ”Fikcje”, J.L. Borges
101.         „Pod osłoną nieba”, Paul Bowles
102.         ”Krótka historia prawie wszystkiego”, Bill Bryson
103.        ”Śniadanie u Tiffany’ego” Truman Capote
104.          „Żegnaj, laleczko” Raymond Chandler
105.          „Hańba”J.M. Coetzee
106.          „Odlot malowanego ptaka”, Henryk Dasko
107.          Maria „Noce i dnie”, Maria Dąbrowska
108.          „Druga płeć” Simone De Beauvoir
109.          „Biesy”, Fiodor Dostojewski
110.          „Idiota”, Fiodor Dostojewski
111.          „Pożegnania”, Stanisław Dygat
112.          „Wiersze”, T.S. Eliot
113.          „Encheiridion”, Epiktet
114.          „Historia szaleństwa w dobie klasycyzmu”, Michel Foucault
115.          „Mag”. John Fowles
116.          „Życie przed sobą” ,Romain Gary
117.          „Skowyt i inne wiersze”, Allen Ginsberg
118.          „Martwe dusze”, Mikołaj Gogol
119.          „Dziennik”, Witold Gombrowicz
120.          „Sąsiedzi”, Jan Tomasz Gross
121.          „Wierność w stereo”, Nick Hornby
122.          „Świat według Garpa”, John Irving
123.          „Sława i chwała”, Jarosław Iwaszkiewicz
124.          „Cholonek, czyli dobry pan Bóg z gliny”, Janosh
125.          „Mój diabeł stróż”, Anita Halina Janowska
126.          „Kometa nad Doliną Muminków”, Tove Jansson
127.          Na marmurowych skałach”, Ernst Junger
128.          „Zamek”, Franz Kafka
129.          „Szachinszach”, Ryszard Kapuściński
130.          „Jak umierają nieśmiertelni”, Krzysztof Kąkolewski
131.          „Sprawa osobista”, Ōe Kenzaburō
132.          „Kalendarz i klepsydra”Tadeusz Konwicki
133.          „Pamiętnik i inne pisma z getta”, Janusz Korczak
134.          „Nieznośna lekkość bytu”, Milan Kundera
135.          „Solaris”, Lem Stanisław
136.          „Piąte dziecko”, Doris Lessing
137.          „Łaskawe”, Jonathan Littell
138.          „Zew Cthulhu”, Howard Phillips Lovecraft
139.          „Mefisto” Klaus Mann
140.          Czarodziejska góra” Thomas Mann
141.          „Ballady i Romanse” Adam Mickiewicz
142.          „Wypisy z ksiąg użytecznych” Czesław Miłosz
143.          „Dziś wolałabym siebie nie spotkać”, Herta Müller
144.          „Nagi sad”, Wiesław Myśliwski
145.          Traktat o łuskaniu fasoli”, Wiesław Myśliwski
146.          „Medaliony”, Zofia Nałkowska
147.          „Madame Frankenstein”, Zyta Oryszyn
148.          „W poszukiwaniu straconego czasu”, Marcel Proust
149.          „Ojciec chrzestny”, Mario Puzo
150.          „Na Zachodzie bez zmian”, Erich Maria Remarque
151.          „Wiersze” Tadeusz Różewicz
152.          „Kinderszenen”, Jarosław Marek Rymkiewicz
153.          „Mdłości”, Jean Paul Sartre
154.          „Sklepy cynamonowe”/ „Sanatorium pod Klepsydrą”, Bruno Schulz (recenzję tej pozycji znajdziesz tu)
155.          „Pogoda dla bogaczy”, Irwin Shaw
156.          „Białe zęby”, Zadie Smith
157.          „Wybór Zofii”, William Styron
158.          „Wiersze wybrane”, Wisława Szymborska
159.          „Zimne kraje”, Marcin Świetlicki
160.          „Dom dzienny, dom nocny”, Olga Tokarczuk
161.          „Oni”, Teresa Torańska
162.          Rodzinna historia lęku”, Agata Tuszyńska
163.          „Groch z kapustą” Julian Tuwim
164.          „Krystyna córka Lavransa”, Sigrid Undset
165.          „Rozmowa w „Katedrze”, Mario Vargas Llosa
166.          „Pantaleon i wizytantki”, Mario Vargas Llosa (ja polecam również "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" - moją ulubioną jak do tej pory książkę Llosy, pisałam o niej tu),
167.          „Pani Dalloway”, Virginia Woolf
168.          „Własny pokój”, Virginia Woolf
169.          "Pan Tadeusz" , Adam Mickiewicz
170.          „Krótka historia Czasu", Stephen Hawking
171.          "Wstrząsające dzieło kulejącego geniusza", Dave Eggers
172.          "Było minęło: wspomnienia dziecka-żołnierza", Ishmael Beah
173.          "Przedwiośnie", Stefan Żeromski
174.          Wszyscy ludzie prezydenta", Bob Woodward, Carl Bernstein
175.          Mroczne Materie", Philip Pullman
176.          "Teresa D'Uberville", Thomas Hardy
177.          "Birdsong", Sebastian Faulks
178.          "Przygody Hucka Finna", Mark Twain
179.          "Służące", Kathryn Stockett 
180.          "Lęk i odraza w Las Vegas", Hunter S. Thompson
181.          "Proces", Franz Kafka
182.          "Miasteczko Middlemarch", George Eliot
183.          "Zaginiona dziewczyna" Gillian Flynn
184.          „Strzelby, zarazki, maszyny: losy ludzkich społeczeństw" Jared Diamond
185.          "Samotnia", Charles Dickens
186.          "Wojna i Pokój", Lew Tołstoj
187.          "Noc", Elie Wiesel
188.          „Tłumacz chorób”, Jhumpa Lahiri 
189.          "Niewidzialny człowiek" Ralph Ellison
190.          "Znowu w Brideshead", Evelyn Waugh
191.          „Jej wszystkie życia”,  Kate Atkinson (a recenzję drugiej części "Jej wszystkich żyć" znajdziesz tu)
192.          "Boska Komedia", Dante Aligeri
193.          "Emma", Jane Austen
194.          „Moneyball. Nieczysta gra" , Michael Lewis
195.          "Perswazje", Jane Austen
196.          „Persepolis", Marjane Satrapi
197.          "Kapitan Corelli", Louis De Bernieres 
198.          "Przygody Tomka Sawyera", Mark Twain
199.          "Makbet", William Szekspir
200.          „Krótki i niezwykły żywot Oscara Wao”, Junot Díaz 
201.          "Kobieta w bieli", Collins Wilkie
202.          "Frankenstein", Mary Shelley
203.          "Dzieci z Bullerbyn", Astrid Lindgren
204.          „Korekty”, Jonathan Franzen
205.          "Z dala od zgiełku", Thomas Hardy
206.          Hrabia Monte Christo", Alexandre Dumas
207.          "Drzewko na Brooklynie", Betty Smith
208.          "Powrót Sherlocka Holmesa", Arthur Conan Doyle
209.          "Cold Comfort Farm" , Stella Gibbons
210.          "Bastion", Stephen King 
211.          "Pretendent do ręki", Seth Vikram
212.          „Obca", Diana Gabaldon
213.          „Długie pożegnanie" , Raymond Chandler
214.          "Kupa kultury. Przewodnik inteligenta", Leszek Bugajski
215.          „Gra Endera", Orson Scott Card
216.          "Dziwny przypadek psa nocną porą", Mark Haddon
217.          „Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem” Oliver Sacks 
218.          „W obronie jedzenia. Manifest wszystkożerców”, Michael Pollan 
219.          "Ptasiek", William Wharton
220.          "Gra o tron", George R.R. Martin  (przeczytałam pierwszy tom, liczy się? )
221.          „S-kadra”, Tom Wolfe
222.          "Nostalgia Anioła", Alice Sebolt
223.          "Stary człowiek i morze", Ernest Hemingway 
224.          "Moby Dick", Herman Melville
225.          "Juda nieznany", Thomas Hardy
226.          "Lord Jim", Joseph Conrad
227.          „Bardzo głodna gąsienica" Eric Carle
228.          "Dżuma", Albert Camus
229.          "Szkarłatna litera", Nathaniel Hawthorne
230.          "Oliver Twist" , Charles Dickens
231.          "Filary Ziemi", Ken Follett
232.          "Pięć osób, które spotykamy w niebie", Mitch Albom
233.          „Łuk Triumfalny”, Erich Maria Remarque
234.          „Zapiski z małej wyspy”, Bryson Bill
235.          „Kronika ptaka nakręcacza", Haruki Murakami
236.          „Ulisses”, James Joyce 
237.          "Narzeczona dla księcia", William Goldman
238.          „Jaskółki i Amazonki”, Arthur Ransome 
239.          Woda dla słoni", Sara Gruen 
240.          "Kruk", Edgar Allan Poe 
241.          „Dolina lalek”, Jacqueline Susann
242.          „Targowisko próżności”,William Makepeace Thackeray
243.          "Sekretne życie pszczół", Sue Monk Kidd
244.          „Opętanie”,A.S. Byatt
245.          „Zaklęci w czasie", Audrey Niffenegger
246.          Gdy była porządną dziewczyną", Philip Roth
247.          "Odyseja", Homer
248.          "Łaskawa ziemia", Pearl S. Buck 
249.          "I nie było już nikogo", Agatha Christie
250.          "Chłopi", Władysław Reymont
251.          „Ptaki ciernistych krzewów", Colleen McCullough 
252.          „Szklany zamek", Jeannette Walls 
253.          „Fabryka os”, Iain Banks 
254.          "Siddhartha", Hermann Hesse 
255.          „Sprzysiężenie głupców”, John Kennedy Toole
256.          "Umiłowana", Toni Morrison
257.          „Miasteczko jak Alece Springs”, Nevil Shute 
258.          "Niezwykła rogatka", Norton Juster
259.          "Bracia Karamazow", Fiodor Dostojewski
260.          "Historia mego życia", Helen Keller 




I co sądzisz o tej liście? Ile z tych książek masz na koncie a ile jeszcze przed Tobą? Ja „zaliczyłam” dopiero 48, więc ledwo niecałe 20% (to są te pisane boldem). Gdybym chciała przeczytać wszystkie to czytając np. jedną z nich w miesiącu, musiałabym na to poświęcić na to bagatela – 17 lat. Ale może warto? Co Ty na to?


[EDIT: Ponieważ ja w ferworze walki nie zauważyłam, że jedna książka pojawia się dwa razy tylko pod innym tytułem, lista powinna liczyć 259 książek  z "Żoną podróżnika w czasie" na 36 miejscu a bez "Zaklętych w czasie". Dziękuję Wam za czujność!]







Udostępnij: