22 marca 2012

Gringo wśród dzikich plemion

Wojciech Cejrowski

Wojciech Cejrowski - Gringo wśród dzikich plemion


Wydawnictwo:  Bernardinum

Liczba Stron:    304

Kategoria:          Literatura podróżnicza






Ksenofobia, brak tolerancji dla wszelkich inności, zacofanie oraz religijność w najgorszej - "moherowej" - postaci. Taki jest Wojciech Cejrowski. Zżymam się, gdy oglądam programy tego pana, w których opowiada, że Buddyści to wyznawcy Lucyfera a kolegowanie się z innowiercami jest niebezpieczne duchowo i każdy dobry katolik tego unika (cytaty żywcem wyjęte z jednego z marcowych Newsweek'ów, wywiadu nie polecam).
Dlatego z lękiem sięgałam po książkę Cejrowskiego "Gringo wśród dzikich plemion". Po kilku stronach - oddech ulgi - Cejrowski nie mówi nic o swoich poglądach, nie próbuje nas nawrócić ani do niczego przekonać. Namalowany jest za to portret człowieka z wielką pasją, lekkim piórem i... niesamowitym poczuciem humoru. Jeżeli czytaliście kiedyś Terry'ego Pratcheta, zorientujecie się od razu o czym mówię. Do tego całość okraszona jest świetnymi zdjęciami. 260 stron minęło jak z bicza strzelił. Uwaga! Książka może powodować niekontrolowane głośne wybuchy śmiechu.
Udostępnij:

1 komentarz:

  1. Pana Wojciecha nie trawię do tego stopnia, że z trudem przyszło mi nazwanie go "Panem WOjciechem" i nigdy nie myślałem, że wezmę do się za czytanie czegokolwiek co wyszło spod jego ręki, ale po tak zachęcającej i szczerej recenzji, (sam nie wierzę w to co piszę) chyba sięgnę po tę pozycję;]

    OdpowiedzUsuń