7 stycznia 2016

Dziewczyna z pociągu, czyli najbardziej przereklamowana książka ostatnich miesięcy

recenzja książki

Dziewczyna z pociągu - Paula Hawkins


Wydawnictwo:  Świat książki

Tłumaczenie:    Jan Kraśko

Liczba Stron:    328

Kategoria:          Thriller 












O tej książce mówią obecnie wszyscy. Jest na listach bestsellerów, jej recenzje ukazują się we wszystkich szanujących się czasopismach, nawet Ci, którzy sięgają po jedną lub dwie książki rocznie mówią, że „koniecznie muszą ją przeczytać”. Szczerze? Jeżeli macie czas na jedną książkę rocznie, wykorzystajcie go na inną pozycję.

„Dziewczyna z pociągu” irytuje już od pierwszych stron. Główna bohaterka to naiwna i sentymentalna kobieta, którą aż chce się potrząsnąć i krzyknąć jej w twarz: „Weź się w garść!”. Od początku do końca jej zachowanie jest całkowicie irracjonalne. Wcale nie lepsze są pozostałe dwie bohaterki – słabe kobiety, które poczucie własnej wartości uzależniają od tego, czy ich mężczyzna spojrzy na nich łaskawym okiem albo czy ktoś obejrzy się za nimi na ulicy. Feministyczna część mojej duszy aż się gotowała gdy poznawałam ich poglądy. Zamierzeniem autorki było zdaje się stworzenie trzech różnych kreacji kobiecych. Niestety, nie do końca jej się to udało - wszystkie trzy zachowywały się, myślały i mówiły tak samo.

Pomijając bohaterów, styl, w jakim napisana jest książka, bardziej przypomina szkolne wypracowanie niż twórczość, choćby nawet początkującego, pisarza. W pewnym momencie, przeczytawszy kolejne miałkie wynurzenie tytułowej Dziewczyny sprawdziłam, kim jest Paula Hawkins (autorka książki) – miałam wrażenie, że mam do czynienia z egzaltowaną nastolatką – to w pewnym stopniu usprawiedliwiłoby jej styl. Ale nie - Paula Hawkins to 43-letnia kobieta, w dodatku dziennikarka. Tym bardziej spodziewałabym się czegoś dojrzalszego. Potem pomyślałam, że być może to wina tłumaczenia – ale nie, tłumaczem jest Jan Kraśko, człowiek doświadczony i znający się na swoim fachu. Ponadto znalezione w Internecie fragmenty oryginału utwierdziły mnie w przekonaniu, że to jednak autorka nie podołała zadaniu.

Czy są jakieś plusy? Owszem – szybko się czyta, fabuła jest przemyślana od A do Z (a to ważne!), akcja wartka a zakończenia domyśliłam się dość późno. To jednak za mało abym mogła Wam tę książkę z czystym sumieniem zarekomendować.

Podsumowując – nie dajcie się nabrać na tę marketingową wydmuszkę i nie traćcie czasu na lekturę. Jeżeli naprawdę macie ochotę na dobry thriller, przeczytajcie cokolwiek Harlana Cobena – ja obecnie czytam „Tęsknię za Tobą” -  wciąga od pierwszej strony. 

Ocena: 4/10 - może być

Dziewczyna z pociągu [Paula Hawkins]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Udostępnij:

10 komentarzy:

  1. Tak mi się coś wydawało, że to chała. Za bardzo było reklamowane. O niczym innym nie pisał internet, tylko o tej książce, wszyscy blogerzy ksiażkowi to czytali.
    A skoro wszyscy coś czytają, to znaczy, że ja nie będę się spieszyć by się z tym zapoznać.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, nie ma co się spieszyć :) pozdrawiam!

      Usuń
  2. Tak właśnie myślałam, że "Dziewczyna z pociągu" okaże się przereklamowana. Mimo wszystko sięgnę po nią, żeby samej się o tym przekonać :) Pozdrawiam

    http://fascynacja-ksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać, jakie są Twoje wrażenia :)

      Usuń
  3. Okrutnie beznadziejna książka, zgadzam się z Twoją recenzją w 100%. Tego się po prostu NIE DA przeczytać... od dawna nie byłam tak poirytowana w trakcie lektury :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba niestety kwestia głównej bohaterki. No cóż... zobaczymy jaka będzie kolejna książka tej autorki

      Usuń
  4. Twoja recenzja zachęciła mnie do przeczytania tej książki. I jak? Nuda. Strona 5, 30, 50 i ciągle to samo. Przewracajac kolejne kartki miałam nadzieję, że COŚ (cokolwiek) się wydarzy. Ale straciłam nadzieje przy stronie 200 bo ani akcja nie nabrała tempa ani postać bohaterki mnie nie zaciekawiła (w swojej całej beznadziejności jest mi wręcz obojetna). Czytam żeby przeczytać i odłożyć wysoko na półkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, rozumiem Cię doskonale. Pisząc, że jest to książka przereklamowana i nie ma sensu tracić czasu na lekturę na pewno nie miałam zamiaru nikogo do niej zachęcać. Nie czytaj do końca, nie warto :) sięgnij lepiej po Cobena! Pozdrawiam

      Usuń
  5. No i kolejna recenzja mocno mówiąca na nie. Jednak, że już pożyczyłam ją z biblioteki, spokojnie czeka w moim stosiku. Zobaczymy, czy i na mnie wywrze takie negatywne wrażenie.

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro wszyscy o niej mówią, to pewnie warto sięgnąć choćby po to, by mieć własne zdanie. Ciekawa jestem Twojej opinii. Pozdrawiam!

      Usuń