Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty

17 stycznia 2020

30 najlepszych audiobooków przesłuchanych w 2019 roku



Wśród moich czytających przyjaciół panują dwa przeciwstawne poglądy na audiobooki:

Pierwszy: Nie mogę się na nich skupić, są do bani. Muszę mieć spokój i ciszę aby skoncentrować się i odpowiednio wchłonąć treść.

Drugi: Nie mam czasu czytać książek, gdyby nie audiobooki to w ogóle po nic bym nie sięgnął.

Udostępnij:

6 marca 2019

Pięć interesujących osób, które ostatnio poznałam


Uwielbiam biografie i w ostatnim czasie przeczytałam ich całe mnóstwo. Zazwyczaj są życiorysy osób związanych z literaturą lub sztuką, żyjące współcześnie lub wieki temu. Rzadziej – współcześni celebryci, choć takich lektur jest na rynku najwięcej.
Niedawno pisałam już o bardzo ciekawych życiorysach IrenySendlerowej, którą bez pardonu zrzuciła z piedestału Anna Bikont (recenzja tu), o Krzysztofie Komedzie, którego prześwietliła na wskroś Magdalena Grzebałkowska (recenzja tu), czy o Michale Aniele, który przez całe życie zmagał się z podobnymi problemami, co my mu współcześni (recenzja tu).

Dziś kolejne pięć osób, choć książek trochę więcej. Zapraszam. 

Michelle Obama

Jeżeli jesteś kobietą pewną siebie, nazwą Cię agresywną. Jeżeli w związku masz własne zdanie, powiedzą, że trzymasz męża pod pantoflem. Jeśli jesteś stanowcza, nazwą Cię upartą babą. A jeżeli do tego jesteś czarna, atakować cię będą ze zdwojoną siłą.
Michelle Obamy nie trzeba chyba nikomu przedstawiać – to pierwsza Afroamerykanka, która została pierwszą damą USA. Wychowywała się przy niepełnosprawnym ojcu, w podupadającej dzielnicy, bez większych pieniędzy. Jednocześnie jednak miała dom pełen muzyki, miłości, z rodziną, która zawsze dawała jej wsparcie. I to wsparcie pani Obama chce przekazać dalej, zwłaszcza tym, którym brakuje go w rodzinnych domach.
Historia prezydentowej to opowieść o dziewczynie, która dzięki ciężkiej pracy, inteligencji i wierze we własne siły osiągnęła o wiele więcej niż większość czarnoskórych kobiet. Studia w Princeton, praca w miejscach, gdzie niejednokrotnie była jedyną czarną i wreszcie Biały Dom - to inspiracja dla wielu. Poprzez swoją książkę Michelle mówi: jeśli chcesz i wierzysz, możesz osiągnąć wszystko. Nieważne czy jesteś biały czy czarny, czy pochodzisz z dużego miasta czy z małej wsi, jesteś bogaty czy biedny. Możesz mieć trudniej niż inni, ale niech cię to nie zniechęca, lecz wzmacnia.
To ważny i mądry głos dobrej i ciepłej osoby. Polecam.

Becoming. Moja historia.
"Becoming. Moja historia." Michelle Obama

Wydawnictwo: Agora SA
                                              
Tłumaczenie:   Dariusz Żukowski

Liczba Stron:    500

Becoming. Moja historia [Michelle Obama]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Kategoria:         autobiografia




Kuba Wojewódzki


Rzadko sięgam po książki współczesnych „sław”, a jeśli już się skuszę, bo autor inteligentny i zabawny, to zazwyczaj następuje rozczarowanie. Tak było na przykład, kiedy zapoznawałam się z autobiografią Nergala (recenzję znajdziesz tutaj) i tak było niestety i w tym przypadku.

Najbardziej cięty język polskiego show-bizu. Jedni uważają go za chama i prostaka, inni za inteligentnego bezczela z dystansem do siebie i świata. Ja zaliczam się raczej do tej drugiej grupy  - lubię poczucie humoru Kuby, bawią mnie jego audycje i podziwiam szybkie riposty.

Mimo to książka nie powala. Pierwsze kilkadziesiąt stron to po prostu zbiór niezwiązanych ze sobą krótkich anegdot. Wojewódzki na początku każdego swojego programu rzuca takimi „zdaniami – żarcikami”. W małej dawce jest to zjadliwe i nawet zabawne,   jeżeli czytasz (lub tak jak ja słuchasz) tego przez kilkadziesiąt minut – robi się męczące. To tak jak czytanie książki z dowcipami – po trzecim już przestają cię bawić.

Co jeszcze tu znajdziecie? Trochę o samochodach, trochę o dupach, trochę o koleżankach i kolegach z pracy. Dla fanów Pudelka prawdziwa gratka to rozdział o eks – niby podawane są tylko inicjały, ale każdy kto choć trochę zna to polskie rozrywkowe piekiełko rozpozna Martę Żmudę-Trzebiatowską, Olgę Bołądź czy Hanię Komorowską.

Szybko się czyta, łatwo się słucha (czyta autor) i dobrze, bo to w gruncie rzeczy opowiastka o niczym, zrobiona ewidentnie dla kasy, i szkoda byłoby poświęcać na to więcej czasu. 



Nieautoryzowana autobiografia

"Nieautoryzowana biografia" Kuba Wojewódzki





Wydawnictwo: Wielka Litera

Liczba Stron:    488

Kategoria:         autobiografia



Kuba Wojewódzki. Nieautoryzowana autobiografia [Kuba Wojewódzki]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE

Krzysztof Komeda 

W zeszłym roku, oprócz biografii „Komeda. Osobiste życie jazzu” (o której pisałam na przykład tutaj) ukazała się również książka Tomasza Lacha, pasierba Komedy pt: „Kumpel. Opowieść o Komedzie, Zośce i innych.”. Przeszła raczej bez echa zagłuszona sukcesem reportażu Grzebałkowskiej a warto po nią sięgnąć, bo przedstawia inny punkt widzenia na życie muzyka, jego partnerki i pasierba.

Tomasz Lach nie miał łatwego dzieciństwa i nie był łatwym dzieckiem. Łobuz i wagarowicz miał jednak swój autorytet – był nim jego „stary”, „kumpel” czyli Krzysztof Komeda – jego ojczym.
Po przeczytaniu biografii napisanej przez Grzebałkowską trudno lubić partnerkę Krzysztofa – Zośkę. Agresywna, zaborcza, władcza, nieznosząca sprzeciwu. Swoje dziecko oddała na wychowanie matce, wzięła je do siebie dopiero gdy był już dużym chłopcem. Reporterka nie zostawiła na partnerce jazzmana suchej nitki.
A jednak Lach widzi tę sytuację zupełnie inaczej. Widać tu dziecko spragnione prawdziwej rodziny i kochającej matki. Książka jest pełna anegdot z czasów PRLu, który był bardzo barwnym czasem dla ówczesnych artystów, a także innym niż reporterskie spojrzeniem na niełatwy związek dwóch silnych osobowości. Stanowi świetny suplement dla lektury Grzebałkowskiej, choć jeżeli macie czas tylko na jedną z książek, polecam jednak „Osobiste życie jazzu”.

Kumpel. O Komedzie, Zośce i innych
"Kumpel. O Komedzie, Zośce i innych" Tomasz Lach

Wydawnictwo: Muza

Liczba Stron:    480

Kategoria:         biografia



Kumpel. O Komedzie, Zośce i innych [Tomasz Lach]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Stanisław Lem

Gdybym miała wskazać tylko jednego najbardziej ulubionego pisarza, to byłby to właśnie Stanisław Lem. O jego książkach pisałam już kilka razy, polecam zwłaszcza recenzję i lekturę „Cyberiady”, o której pisałam tutaj. Jest to zresztą ulubiona książka samego autora. I moja również.

Jakie są książki Lema pewnie większość z was wie – refleksyjne, filozoficzne, zabawne, inteligentne. A jaki był sam autor? Jako dziecko był niezłym urwipołciem. Uwielbiał skręcać, a przede wszystkim rozkręcać sprzęty, psuł wszelkie zabawki i tyranizował otoczenie na bardzo wyszukane sposoby. Wszystko to wiemy z lektury autobiograficznego „Wysokiego zamku”, w którym Lem patrzy na siebie z lat dziecięcych. Ale to tylko jedna z warstw tej książki. Bo głębiej jest refleksja nad meandrami ludzkiej pamięci, rozważania filozoficzne nad otaczającym światem a także pięknie opisany Lwów lat 30-tych ubiegłego wieku. To jedna z najlepszych książek Lema, choć nie ma tu ani grama fantastyki. Jest za to cały jego geniusz.

Stanisław Lem
"Wysoki Zamek" Stanisław Lem

Wydawnictwo: Agora SA

Liczba Stron:    144

Kategoria:         autobiografia




Wysoki Zamek [Stanisław Lem]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

To tyle Lem o samym sobie. A jak widział go syn? Tego dowiecie się z króciutkiej, acz bardzo treściwej książki Tomasza Lema pt: „Awantury na tle powszechnego ciążenia”. Poznacie tu Lema od podszewki. Zostało mu trochę z dziecięcego tyrana (np. jeżeli coś zgubił, wszyscy domownicy musieli natychmiast zacząć tego szukać), ale w gruncie rzeczy to dusza człowiek. Popędliwy, gwałtowny, ale o wielkim poczuciu humoru. Pałający ogromną miłością do słodyczy, zwłaszcza chałwy, racjonalista ale o pokrętnej logice. Cudownie czyta się opowieści o wspólnych zabawach z synem w podpalanie domu albo dyktanda, których treść mogłaby spokojnie zostać wydrukowana jako kolejna świetna powieść. I do tego całe mnóstwo zdjęć. Ta książka to prawdziwy skarb.


Awantury na tle powszechnego ciążenia
"Awantury na tle powszechnego ciążenia" Tomasz Lem

Wydawnictwo: Cyfrant

Liczba Stron:    225

Kategoria:         biografia




Awantury na tle powszechnego ciążenia [Tomasz Lem]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Jeżeli po tych dwóch lekturach wciąż, podobnie jak ja, czulibyście niedosyt, polecam książkę Wojciecha Orlińskiego pt: „Lem. Życie nie z tej ziemi”. To zdecydowanie najobszerniejsza pozycja o pisarzu. Przygotowując się do napisania tej pozycji Orliński przeczytał chyba wszystkie książki Lema i o Lemie, które ukazały się do tej pory.

Jest to jedna z najprzyjemniej napisanych biografii jakie poznałam.  Napisana językiem tak lekkim, że czyta się ją jak dobrą powieść. Na początku przenosimy się do przedwojennego Lwowa, którego charakter oddał Orliński w sposób tak znakomity, że wręcz czuć zapach ciastek z ulubionej cukierni małego Staszka. Później jest jeszcze ciekawiej – Kraków, PRL, walka z cenzurą, samochodami, budową domu.

Z kart wyłania się obraz bardzo fajnego, normalnego faceta, który pasjonował się motoryzacją i miał ogromną słabość do cukierków czekoladowych. Czytałam tę książkę równolegle z biografią Gombrowicza napisaną przez Klementynę Suchanow (recenzję znajdziesz tutaj) i kontrast między tymi dwoma pisarzami był ogromny. Gombrowicz to ekscentryk, który lubił się wywyższać. Lem na jego tle wypada tak normalnie, że wręcz nudno a jednak o wiele bardziej sympatycznie.

Orliński pisze o wielu rzeczach, o których Lem nie chciał opowiadać wprost ani w wywiadach ani w swoich utworach  - a mianowicie o przeżyciach z czasów wojny. Poznając tę część jego życia nagle zupełnie inaczej możemy interpretować wiele z jego książek. I to jest kolejny ogromny plus tej lektury. Polecam gorąco.

Lem. Życie nie z tej ziemi.

"Lem. Życie nie z tej ziemi" Wojciech Orliński

Wydawnictwo: Czarne

Liczba Stron:    440

Kategoria:         biografia




Lem. Życie nie z tej ziemi [Wojciech Orliński]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Van Gogh

Jeden z najbardziej nietuzinkowych malarzy. Pisałam o nim na blogu już dwukrotnie – przy okazji genialnej wystawy Van Gogh Alive, o której pisałam tutaj i przy okazji filmu „Twój Vincent” (recenzję znajdziesz tutaj). Życie malarza było niezwykłe, dlatego trudno się dziwić, że biografii powstało wiele. Na blogu dzisiaj o dwóch: „Pasji życia” i „Van Gogh. Życie”.
Irving Stone to niekwestionowany król zbeletryzowanych życiorysów. Wszystkie jego książki powalają szczegółami historycznymi, wiernym oddaniem języka i realiów epoki, o której pisze, które ujęte są w bardzo przystępny dla czytelnika sposób. Pisałam już o jego książce „Udręka i ekstaza”, w której opisywał życie Michała Anioła. Recenzję znajdziesz tutaj. Dziś o jego pierwszym dziele, zatytułowanym „Pasja życia”, które opisuje życie jednego z najbardziej tragicznych malarzy wszech czasów.
Irving Stone patrzy na swojego bohatera z czułością. Skupia się na relacjach Van Gogha z ludźmi, na miłości. Malarz z tej książki to człowiek owszem, porywczy, jednak mimo wszystko dający się lubić. Dlatego ta książka podoba mi się bardziej niż „Van Gogh. Życie”, choć przyczyna dla której autor Słoneczników obciął sobie ucho wydaje się u niego mniej wiarygodna.


Van Gogh
"Pasja życia" Irving Stone

Wydawnictwo: Muza
                                              
Tłumaczenie:   Wanda Kragen

Liczba Stron:    576

Kategoria:         biografia



Pasja życia [Irving Stone]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE Pasja życia [Irving Stone]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE

W książce Stevena Neifa i Gregory’ego White Smitha Vincent to cham, gbur i straszny prostak, dlatego mimo, że ta książka jest o wiele bardziej szczegółowa (dzieje rodziny opisane kilka pokoleń wstecz), podobała mi się mniej niż wersja Stona. „Van Gogh. Życie.” zaczyna się 200 lat przed narodzinami malarza, od dziejów jego pradziadka. W książce poznamy jego dziwaczną matkę i surowego ojca. Sam artysta jawi się tutaj jako osoba impertynencka, która dużo wymaga od innych, nie dając nic w zamian.
Największą wartością obu książek jest to, że poszerzają spojrzenie na malarstwo. O ileż łatwiej interpretować nam jego dzieła, kiedy wiemy, jakie przeżycia się za nimi kryją. Po przeczytaniu tych lektur Van Gogh już nie będzie kojarzył mi się z autoportretami czy Słonecznikami ani nawet słynnym Pokojem w Arles. Od teraz pierwsze i ulubione skojarzenie to obraz „Sorrow”. A dlaczego? Przeczytajcie.


Twój Vincent
"Van Gogh. Życie" Steven Neifeh, Gregory White Smith

Wydawnictwo: Świat Książki
                                              
Tłumaczenie:   Marcin Stopa, Bożena Stokłosa

Liczba Stron:    1056

Kategoria:         biografia



Van Gogh [Steven Naifeh, Gregory White Smith]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
A Ty kogo ciekawego ostatnio poznałeś? Podziel się wrażeniami w komentarzu.
Udostępnij:

14 grudnia 2018

Najgorętsze premiery książkowe 2018 roku, czyli jaką książkę kupić w prezencie świątecznym.

nowości książkowe 2018


Mama uwielbia kryminały, szwagier – dyskusje polityczne a ciocia książki o miłości. W dzisiejszym poście znajdziecie książki dla każdego członka rodziny – i dla tych, którzy lubią literaturę „lekką, łatwą i przyjemną” i dla tych, którzy sięgają tylko po ambitne dzieła. A zatem start. Oto nowości, po które warto sięgnąć i które warto wręczyć jako gwiazdkowy prezent.

„Komeda. Osobiste życie jazzu.”  Magdalena Grzebałkowska


Jak Magdalena Grzebałkowska upatrzy sobie kogoś i weźmie go „na warsztat” to nie ma zmiłuj – wiadomo, że będzie bardzo, ale to bardzo wnikliwie. Z tym, że o ile w przypadku bestsellerowej książki „Beksińscy.Portret podwójny”, o której pisałam tutaj, dziennikarka miała wręcz nadmiar materiałów – obaj panowie zostawili po sobie mnóstwo nagrań i zapisków, o tyle w przypadku Komedy było wręcz odwrotnie. Jazzman był skryty, trochę mrukliwy i zostało po nim tyle, co na zdjęciach i we wspomnieniach żony i przyjaciół.
A jednak mimo tych trudności dokładność jej reportażu jest porażająca. Nie wiem skąd wiedziała, że poniedziałek 27.04.1931, czyli dzień narodzin Komedy, był pochmurny, ale skoro tak napisała, to jestem pewna, że promyk słońca nie musnął tego dnia poznańskiego bruku.
„Komeda. Osobiste życie jazzu” to nie tylko historia życia Krzysztofa „Komedy” Trzcińskiego. To także historia rozwoju polskiej muzyki rozrywkowej w czasach PRLu– od siermiężnych lat 50-tych aż po hippisowskie lata 70-te. To także przypomnienie innych wielkich tamtych czasów – Hłaski, Polańskiego, Dudziak, Stańki… Wreszcie to opowieść o wielkiej pasji do muzyki. Pasji, która porywa, rządzi człowiekiem i nie zostawia miejsca na nic innego.
To doskonała książka, od której nie sposób się oderwać, nawet jeśli nie jesteś specjalnie fanem jazzu. I jeszcze rozdziały, którego tytuły są niczym klepsydra odmierzająca czas pobytu na ziemi. 38 , 23, 21 a w końcu 8 miesięcy, 17 dni...

premiery książkowe 2018
"Komeda. Osobiste życie jazzu." Magdalena Grzebałkowska

Wydawnictwo: Znak
                                              
Liczba Stron:    448

Kategoria:          reportaż







„Lincoln w Bardo” George Saunders

Zeszłoroczny laureat Nagrody Bookera w tym roku doczekał się polskiego wydania. Warto było czekać.
Zacznijmy od zrozumienia tytułu książki. Czym jest bardo? Nie, nie chodzi tu o miejscowość w powiecie śląskim, o którym pisze w swojej nowej powieści Agnieszka Szpila.  Bardo to w tłumaczeniu dosłownym „stan pośredni”. W dużym uproszczeniu w religii buddyjskiej jest to zawieszenie między śmiercią a ponownymi narodzinami.
W takim właśnie zawieszeniu znajduje się Willie – syn Abrahama Lincolna. Zagubiony, nie wie, że nie żyje, czeka na swoich rodziców. Ten czas pomagają mu przetrwać inne duchy…
„Lincoln w Bardo” to książka, która wyróżnia się przede wszystkim formą. Jest to jedyna pozycja, jaką znam w dużej części… sklejona z innych książek. Autor opisując przeżycia Abrahama Lincolna i jego żony pod koniec życia ich synka i po jego śmierci po prostu  wykleił różne zdania z zapisków historycznych i wrzucił do swojej.
Pozostałe rozdziały, tj rozmowy duchów są po prostu konwersacją rozpisaną na role, autor pisząc więc powieść zapożyczył sobie formę literacką z dramatu. Trudno więc powiedzieć, co właściwie czytamy – reportaż historyczny, powieść obyczajową, dramat czy może przypowieść filozoficzną. Sauders nie trzyma się żadnych konwenansów.
Nie polecam tej książki młodym matkom – ja podeszłam do niej zbyt emocjonalnie. Skupiona na cierpieniu rodziców po śmierci chłopca zgubiłam gdzieś prawdziwe przesłanie tej książki. Długo ją potem musiałam rozgryzać w myślach i trawić aby zrozumieć, że w gruncie rzeczy to nie opowieść o smutku, lecz o nadziei…
Polecam dla tych, którzy lubią literaturę mocną i dającą do myślenia.  


Lincoln w Bardo recenzja
"Lincoln w Bardo." George Saunders

Tłumaczenie:    Michał Kłobukowski
Wydawnictwo:  Znak
                                              
Liczba Stron:     400

Kategoria:          powieść






„Śmierć Komandora. Pojawia się idea.” , „Śmierć Komandora. Metafora się zmienia” Haruki Murakami





Dwutomowe najnowsze dzieło japońskiego mistrza realizmu magicznego.
Powieść, która została w Hong Kongu ocenzurowana i zakazana osobom poniżej 18 roku życia. Ale szczerze mówiąc nie do końca rozumiem dlaczego. Skoro ta książka jest nieprzyzwoita, to zastanawiam się, co w takim razie w Hong Kongu zrobiono by z książką typu „50 twarzy Greya”. Spalono by na stosie razem z autorką?
Ale wracając do powieści. Malarz po przejściach przeprowadza się do wynajętego domu, w którym znajduje się zwracający uwagę obraz „Śmierć Komandora”. Oprócz tego, w nocy zaczynają o określonej godzinie dzwonić dzwoneczki a do tego bohatera odwiedza tajemniczy białowłosy sąsiad z nietypową prośbą…
Brzmi trochę jak z powieści Stephena Kinga? Nic bardziej mylnego. To wciąż stary dobry Murakami w najlepszym wydaniu. Nie jest strasznie, jest baśniowo. Dużo metafor, magii i subtelnego przenikania się świata realnego i spirytualnego.
Wracając do afery w Hong Kongu – nie znalazłam w tej książce nic obrazoburczego czy nieprzyzwoitego. Oskarżenia o zdradę narodową wysuwane wobec autora przez japońską skrajną prawicę również uważam za mocno przesadzone, choć pewnie wbrew intencjom pomogły w wypromowaniu powieści.
I dobrze, bo to świetna książka.

Śmierć komandora
"Śmierć komandora t I" Haruki Murakami

Tłumaczenie:    Anna Zielińska-Elliott

Wydawnictwo:  Muza
                                             
Liczba Stron:     480

Kategoria:          powieść




Murakami"Śmierć komandora t II" Haruki Murakami

Tłumaczenie:    Anna Zielińska-Elliott

Wydawnictwo:  Muza
                                              
Liczba Stron:     480

Kategoria:          powieść




„Zemsta i przebaczenie” E.E. Schmitt

Autor bestsellerowej książki „Oskar i pani Róża” powraca z kolejną powieścią. Przyznam szczerze, że nie jestem wielką fanką najsłynniejszej powieści tego autora. Wiem, że teraz wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale… no cóż. Przeżywałam tę książkę bardzo, wylałam na niej morze łez, ale to nietrudne kiedy gra się na najniższych instynktach. Opowieść o małym dziecku umierającym na raka jest po prostu łatwym kąskiem.
Z tego też powodu do nowej książki autora podchodziłam nieufnie. Niesłusznie. „Zemsta i przebaczenie” to zbiór czterech bardzo nieoczywistych opowiadań. Dwie siostry bliźniaczki – jedna dobra, wybaczająca, empatyczna. Druga – zazdrosna, mściwa i złorzecząca. Czy to możliwe, by ta dobra ostatecznie nie wytrzymała i… z zimną krwią zamordowała tą złą?
I tak jest w każdym z opowiadań – przeplatające się ze sobą dobre i złe uczynki oraz ich konsekwencje. Czy można wybaczyć sobie morderstwa popełnione w czasie wojny? Co powinien zrobić ojciec, którego syn właśnie zaprzepaścił cały dorobek jego życia? I wreszcie – czy przebaczenie może być formą zemsty?
Schmitt stworzył krótkie historie, od których trudno się oderwać. Są proste, jednak narastające w nich napięcie i  zaskakujące puenty przywołują na myśl serial „Alfred Hitchcock przedstawia”. Pisałam o nim kiedyś tutaj w poście "Trzy seriale, które ryją beret". Warto zapoznać się zarówno z jednym i z drugim.


Schmitt"Zemsta i przebaczenie" E.E.Schmitt

Tłumaczenie:    Łukasz Muller

Wydawnictwo:  Znak Literanova
                                              
Liczba Stron:     336

Kategoria:          zbiór opowiadań



„Pokraj” Andrzej Saramonowicz

Pokraj to ciekawe miejsce na Ziemi. Ze stolicą w Farszawie i słowem „purwa mać” na ustach każdego przechodnia. Głównym bohaterem jest inżynier Sebastian Rawa, który postanawia zadbać o swoje zdrowie, ba – nawet o życie, i skończyć z monotonią seksualną, która to wg amerykańskich naukowców może 40-latków wpędzić do grobu.
W tym celu udając najpopularniejszego w Pokraju reżysera podrywa marzącą o karierze aktorskiej ekspedientkę. Jednak nie wszystko jest takie proste…
„Pokraj” to książka nie dla każdego. Napisana bardzo specyficznym językiem, z wieloma nawiązaniami do wydarzeń z kraju i świata ostatnich lat. Nie ma wątpliwości, że autor to człowiek wyjątkowo inteligentny, o bardzo ciętym i sarkastycznym poczuciu humoru.
Polecam przede wszystkim fanom stylu Gombrowicza – moim zdaniem Saramonowiczowi udało się świetnie go naśladować, nie wiem czy celowo czy nie. Ja wielką fanką tego typu konwencji nie jestem. Dla mnie to książka odrobinę przeintelektualizowana, chociaż doceniam kunszt, ogrom włożonej pracy i elokwencję pisarza.

Pokraj [Andrzej Saramonowicz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE Pokraj [Andrzej Saramonowicz]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE
Saramonowicz
"Pokraj" Andrzej Saramonowicz

Wydawnictwo:  Muza
                                              
Liczba Stron:     480

Kategoria:          powieść



„Kastor” Wojtek Miłoszewski

Jest i coś dla wielbicieli kryminału. O Wojtku Miłoszewskim pisałam już tutaj przy okazji jego powieści sensacyjnych „Inwazja” i „Farba”. Tym razem coś z zupełnie innej beczki.
Wracamy do lat 90-tych. Po Krakowie jeżdżą maluchy i polonezy, dzwonimy do siebie na stacjonarny do domu lub do pracy a miłości szukamy w biurach matrymonialnych. O, taki to był świat. Analogowy i piękny.
Kastor to imię głównego bohatera – policjanta, który o dziwno wbrew literackiej modzie nie chleje bez opamiętania i nawet ma odrobinę kultury osobistej. Chociaż dać po mordzie oczywiście też potrafi.
Kastor wraz z nowym pomocnikiem prowadzą śledztwo w sprawie morderstwa pewnego ważnego dyrektora. Po pewnym czasie okazuje się, że pojawiają się kolejne trupy a rozwiązanie zagadki skrywa pewien sejf, którego za diabła nie można otworzyć…
Oprócz ciekawego wątku głównego Miłoszewski wprowadza nie mniej wciągające wątki poboczne – kawałek po kawałku, na podstawie krótkich urywanych snów policjanta poznajemy mroczną przeszłość jego rodziny. No i jeszcze podpatrujemy jego randki uśmiechając się z czułością kiedy, zalicza kolejne drobne wpadki.
Wojtek Miłoszewski nie uniknie pewnie porównań do brata. Zygmunt przez długi czas był polskim królem tego gatunku a wymyślony przez niego prokurator Szacki doczekał się nawet kilku swoich wersji filmowych (nawet jednej damskiej).
Cieszę się, że młodszy brat nie bał się tych porównań i zdecydował się na pisanie, bo tworzy naprawdę nietuzinkowe rzeczy. Tę pozycję polecam z czystym sercem wszystkim miłośnikom kryminału, Krakowa i sentymentalnych podróży w czasie.


Kastor [Wojtek Miłoszewski]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE

Wojtek Miłoszewski
"Kastor" Wojtek Miłoszewski

Wydawnictwo:  W.A.B. 
                                              
Liczba Stron:     352

Kategoria:          kryminał




„Chwila na miłość” Joanna Stovrag




A na koniec o miłości… Ale niech nie zmyli was tytuł tej książki. Nie będzie tutaj żadnej głupiej ckliwości, banałów,  małych puchatych szczeniaczków czy innych gadżetów kojarzących się z tanimi romansidłami. Bo „Chwila na miłość” zdecydowanie tanim romansidłem nie jest. To książka o miłości mądrej, cierpliwej i pokonującej wszystkie przeszkody. Miłości, która jest najpiękniejsza z pięknych, bo wydarzyła się naprawdę.
Joanna Stovrag swojego przyszłego męża poznała, kiedy w ramach studiów wyjechała na kilka miesięcy do Jugosławii. Pierwsze zauroczenie, odrobinę podszyte strachem przed zbliżeniem się do człowieka o innej kulturze i religii. Przyjaźń a potem miłość. Brzmi pięknie, prawda? Ale gdyby wszystko potoczyło się gładko, nie byłoby tej książki.
Joanna wróciła do swojego domu w Krakowie i czekała na odwiedziny Seja. Miał przyjechać  podczas przerwy wakacyjnej lecz wtedy w Jugosławii wybuchła wojna. Do oblężonego Sarajewa nie można było się dodzwonić a co dopiero mówić o przyjeździe lub wyjeździe…
Przyznam że jak większość Polaków historię wojny na Bałkanach znam jedynie z telewizji i filmów Kusturicy (polecam „Życie jest cudem”). Widziałam również zniszczenia odwiedzając na początku lat dwutysięcznych Chorwację, Bośnię i Hercegowinę czy Czarnogórę, jednak dopiero opowieść Joanny nadała tej wojnie ludzki wymiar.
Autorka to dobra, ciepła a jednocześnie niezwykle silna kobieta. Poruszała niebo i ziemię by móc najpierw choć porozmawiać z ukochanym a wreszcie spotkać się nim i w końcu wziąć ślub w oblężonym Sarajewie. Podróżowała przez tereny wojenne z Waldemarem Milewiczem, który kręcił wówczas reportaże dla Wiadomości, dlatego też oprócz opowieści o Joannie i Seju znajdziecie tu wiele innych poruszających ludzkich historii.
Ta książka to cichy manifest pacyfistyczny. Uświadamia, że w tym szaleństwie, które ogarnęło Bałkany, jak zresztą podczas każdej wojny, nikt nie jest wygranym.  Na szczęście ta historia dzięki determinacji Joanny i wielkiej miłości obojga kończy się szczęśliwie. A właściwie to się nie kończy, lecz trwa do dziś.
PS. Trochę oszukałam, bo akurat ta książka została wznowiona w 2017 roku, ale zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie, że musiałam ją tu umieścić. Poprzedni tytuł książki to: "Jeszcze żyję..." (moim zdaniem o wiele lepszy). Jeżeli traficie na książkę tej autorki pod tym tytułem - to będzie to samo. 

Chwila na miłość [Joanna Stovrag]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Joanna Stovrag
"Chwila na miłość" Joanna Stovrag

Wydawnictwo:  Replika
                                              
Liczba Stron:     368

Kategoria:          reportaż



I jak, wybraliście coś dla siebie? PS. Jeżeli chcesz kupić książkę w prezencie dla dużo młodszego czytelnika, zajrzyj koniecznie do wpisu "książki dla dzieci inne niż wszystkie", który znajdziesz tu.
Udostępnij:

20 maja 2018

Cztery książki o mieście Łodzi

Tuwim
fot. Zuza Brzozowska

Nie ma zbyt dobrej reputacji. Zaniedbana, niebezpieczna, brudna i nudna. Miasto meneli. Jeżeli ktoś trzyma dzieci w beczkach, to właśnie tu. Najsłynniejszy cytat, jakże trafnie zresztą oddający niezwykły klimat tego miejsca, pochodzi z filmu „Nic śmiesznego” i brzmi: „Łódź, kurwa…” Gorszą opinią cieszy się chyba tylko Radom.

A ja przekornie ją uwielbiam. Za te kamienice, które wiecznie czekają na remont, za tę niewymuszoną  nonszalancję i za kluby,  w których obok siebie bawią się dresiarze, artyści i ludzie biznesu. Za Piotrkowską, która w piątek i sobotę jest niczym panna przesadnie wystrojona na bal a w niedzielę wygląda jak ostatni lump na ciężkim kacu.

To miasto nie jest wdzięcznym tematem dla pisarzy. O ileż łatwiej umieścić akcję w małym miasteczku albo przeciwnie – w Warszawie, gdy pisze się o świecie korpo czy w Krakowie, gdy bohaterami są artystyczne dusze. A jednak jest w Łodzi kilka ciekawych wątków, które przyciągnęły świat literacki. Oto najciekawsze.

"Ziemia obiecana" Władysław Reymont



"Ziemia obiecana", Władysław Reymont

Wydawnictwo: Bellona

Liczba Stron:    736

Kategoria:         literatura piękna




„Łódź się budziła. Pierwszy wrzaskliwy świst fabryczny rozdarł ciszę wczesnego poranku, a za nim we wszystkich stronach miasta zaczęły się zrywać coraz zgiełkliwiej inne i darły się chrapliwymi, niesfornymi głosami niby chór potwornych kogutów, piejących metalowymi gardzielami hasło do pracy.”


Klasyka literatury, której w tym zestawie nie mogło zabraknąć. Łódź Reymonta to przede wszystkim miasto fabryk – ciężkich maszyn, umęczonych ludzi harujących za marne pieniądze i przedsiębiorców liczących każdy grosz. To młoda metropolia, które dopiero zaczyna się rozrastać.

Końcówka XIX wieku to rzeczywiście ciekawy okres w dziejach miasta. Obok siebie żyli tu wówczas Polacy, Żydzi, Niemcy i Rosjanie. Fabryki rosły jak grzyby po deszczu – do tej pory można podziwiać zrewitalizowane budynki Pałacu Poznańskiego i Manufaktury, Białą Fabrykę Geyera (obecnie Muzeum Włókiennictwa) czy Lofty Scheiblera na Księżym Młynie.

Oprócz książki, warto obejrzeć również ekranizację z Danielem Olbrychskim i Kaliną Jędrusik w jednych z głównych ról i wsłuchać się w muzykę Wojciecha Kilara. Słynny walc zna w Łodzi chyba każdy a już na pewno biegacze – rozpoczyna on co roku bardzo popularny „Bieg Fabrykanta”.

Ziemia obiecana [Władysław Stanisław Reymont]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

"Ślepy Maks. Historia łódzkiego Ala Capone" Remigiusz Piotrowski

"Ślepy Maks", Remigiusz Piotrowski

Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN

Liczba Stron:    276

Kategoria:         biografia





"Łódź. Miasto w dwudziestoleciu międzywojennym jedyne w swoim rodzaju, pełne energii i polotu. Tam rozwijał się artystyczny geniusz Tuwima i Rubinsteina. Tam też, w zakazanych bałuckich zaułkach, rozlegały się strzały, powietrze przecinały ostrza noży, a z kieszeni ludzi w tajemniczy sposób znikały portfele. Łódź z tamtych czasów to miasto o wielu twarzach.”
Ślepy Maks, a właściwie Menachem Bornsztajn. Kim właściwie był? Królem dintojry? Panem bałuckiego podziemia? Łódzkim All Capone? A może prostaczkiem, którego jedyną siłą były pięści? Książka Piotrowskiego odpowie na to pytanie w bardzo dokładny sposób – czasem nawet zbyt dokładny, bo aż szkoda takie legendy odzierać z ich tajemnicy.

Ta książka to Łódź lat 20-tych i 30-tych ubiegłego wieku, a przede wszystkim półświatek rządzący Bałutami i Śródmieściem. Autor odgrzebał stare gazety, kroniki i na tej podstawie rekonstruował wydarzenia tamtych lat.

Czy można to było zrobić ciekawiej? Pewnie tak, jednak przyjemnie się czytało o takich miejscach jak Esplanada na Piotrkowskiej 100, Grand Hotel czy Bałucki Rynek. To punkty, które na mapie miasta istnieją do dziś. Dodatkowy smaczek stanowią oryginalne zdjęcia miasta z tamtych czasów.  


Ślepy Maks. Historia łódzkiego Ala Capone [Remigiusz Piotrowski]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

"Biedni ludzie z miasta Łodzi" Steve Sem-Sandberg

"Biedni ludzie z miasta Łodzi", Steve Sem-Sandberg

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Tłumaczenie: Mariusz Kalinowski

Liczba Stron:    640

Kategoria:        literatura współczesna




O tych murach opowiadała mi babcia. Oddzielały część aryjską od żydowskiej. Mówiła o ludziach, którzy podchodzili pod nie aby od czasu do czasu ukradkiem przerzucić chleb na drugą stronę i o niemieckich żołnierzach patrolujących okolicę, którym zdarzało się przymykać oko na te niewielkie gesty.

Ale książka jest o tym, o czym moja babcia nie mogła mieć wówczas pojęcia – o tym, co działo się po drugiej stronie ściany. Główny bohater to Chaim Rumkowski zwany również Prezesem – Żyd zarządzający społecznością za murami getta. Mimo usilnych starań Sandberga aby przedstawić go jako postać niejednoznaczną, dla mnie jawi się on jako zło wcielone. Kolaboracja z Niemcami, molestowanie seksualne pracownic a także dzieci, to tylko niektóre z jego grzechów.  Na czym więc polegał fenomen tej postaci? Aby to zrozumieć trzeba zajrzeć do książki.

Poza treścią jest i warstwa wizualna. Zwróćcie uwagę na okładkę. To zdjęcie zostało zrobione przez głównego księgowego niemieckiego Zarządu Getta. Nie widać na  nim głodu, brudu, biedy. Idealny materiał propagandowy.

Na końcu książki znajdziecie mapkę getta – dla mieszkańców Łodzi, którzy znają te ulice, to prawdziwy rarytas. Zwłaszcza, że większość nazw pozostała bez zmian.


"Dziewczyny chcą się zabawić" Izabela Szolc, Adrianna Michalewska

"Dziewczyny chcą się zabawić", I. Szolc, A. Michalewska

Wydawnictwo: Muza

Liczba Stron:    479

Kategoria:        powieść obyczajowa



"Łódź dyszała, sapała niczym tuwimowska lokomotywa, była jak wielki, tłusty, obłąkany organizm, żyjący dzięki ciągłemu dopływowi ludzkiej energii, dzięki prawie milionowi mieszkańców, spoconych, szarych, nieodmiennie przekonanych o wyjątkowości miejsca w którym żyli.”

Łódź z tej książki już pamiętam – migające neony na Centralu, przepełnione autobusy, długaśne kolejki do sklepu rybnego o wdzięcznej nazwie RYBEX (który nota bene 30 lat później nadal pozostaje najlepszym sklepem rybnym w Łodzi o czym doskonale wiedzą tłumy koczujące przed nim przed każdą Wigilią).

„Dziewczyny chcą się zabawić” to wdzięczna powieść obyczajowa o czterech przyjaciółkach, którym przytrafiło się… po prostu życie. To marzenia, rozczarowania, miłości, konflikty z rodzicami. Czyta się to lekko, choć tematy wcale łatwe nie są. A wszystko to doprawione jest dusznym powietrzem z nowopowstałego osiedla Retkinia, z aspirujących do miana Manhattanu najwyższych łódzkich wieżowców i oczywiście z ledwo zipiących lecz nieśmiertelnych kamienic.

Ta książka to pierwsza część serii, mam wrażenie że autorki dopiero się rozkręcają. Bardzo czekam na ciąg dalszy.

Kamienice
fot. Zuza Brzozowska


To jest właśnie moje miasto i jego stuletnia historia  - od końcówki XIX do lat 80-tych ubiegłego stulecia. A jakie jest teraz? No cóż, maruderzy na pewno nadal mieliby tu dużo do powiedzenia – że wieczne remonty, że ciągle niewiele się dzieje poza Piotrkowską, że to, że tamto.

A ja uwielbiam kolorową Stajnię Jednorożców, klimat Off Piotrkowskiej, Kino Charlie, Kaliską, Park Źródliska i jeszcze kilka innych miejsc, z których wspomnienia nieodmiennie wywołują uśmiech na mojej twarzy.  

Zdaję sobie sprawę, że pewnie dla niewielu z was Łódź jest na pierwszym miejscu na turystycznej mapie Polski. Ale może zmienisz zdanie? Łatwo pojechać do Wrocławia, Gdańska czy Krakowa i zachwycać się każdym kamieniem. Trudniej przyjechać tutaj i odkrywać ten nieuchwytny na pierwszy rzut oka urok. To jak, odważysz się?   

Piotrkowska
fot. Zuza Brzozowska


Udostępnij: